Przeczytaj mój post wyżej co napisałem wcześniej.
11 kwietnia 2019Lifeislife pisze: Hej. Chciałam wiedzieć czy spotkaliście się może z przypadkiem, że emka działa masakrycznie słabo. Przypadek mojej przyjaciółki bardzo mnie fascynuje - nie ma ona doświadczenia z żadnymi narkotykami, ani też z lekami blokującymi działanie, jak SSRI, więc tolerki wyrobionej nie ma. Zarzucałam z nią dwa razy. Pół na początek i dorzutka po ok. 2h. Na mnie działało mocno, na znajomych te same piksy też, więc to nie w tym rzecz. Ona jednak czuła się 'miło' i 'w miarę zrelaksowana'. Czy może mieć naturalnie aż tak wysoką tolerkę? Czy może po prostu są takie osobniki, na które MDMA nie działa i koniec? Z góry dzięki za odpowiedź
A druga dorzutka? : D
Osobiście walę drugą dorzutkę po 1-1.5h od poprzedniej.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
18 kwietnia 2019Miki12 pisze: mysle ze jedna dorzutka to wystarczy nie ma co mózgu męczyć, zreszta nastepne juz takiego efektu nie dadza, (serotoniny moze braknac) pierwsza dawka 130 po paru godzinach 100 mg i cała noc pobalujesz i rano powinienes sie czuc dobrze , oczywiscie mozna tez niby zrobic dwie dorzutki po 50 mg ale to bez sensu , oczywiscie sa lduzie ktorzy dorzucaja pare razy i nawet grama zjedza na jednej imprezie ,ale wydaje mi sie to zlym pomyslem, jesli nie masz zbytniej tolerancji to dawka w sumie 230 mg na cala noc Ci powinna w zupelnosci wystarczyc :)
I z moich wyliczeń wychodzi 6 godzin czyli cała noc... I to 4 bardzo dobrej jazdy. I nie powiedziałbym że balowania ale raczej rozpływania i czilowania w łóżku : ) I pewnie nie ujdzie bez masturbacji jak to zwykle bywa... Albo chociaż testów jak to wygląda po tym. I na chwile muzyki, jednak nie lubie na sero muzyki słuchać, w sensie brzmi super, ale to jest takie nie wporządku dla mnie
Na psycho to tak, ale na sero albo stimie to nie nie
rozumiem , czyli sam bedziesz bral , troche szkoda marnowac emki na swoje onanistyczne praktyki (to jest moje zdanie ) ale posiedziec posluchac muzyki też spooko , zawsze mozesz poleciec grubo i zarzucic 600 mg i mieć juz niezla psychodele aczkolwiek odradzam ! :P
Poza tym czy wgl was siedzenie na amphetaminie samemu w domu to też strata matu? Bo jak dla mnie to wole to niż nie wiedzenie co powiedzieć w towarzystwie
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
