Czekam na sugestie.
cult666 pisze: Witkacy ( było ich dwóch, mi chodzi o modszego ]
A tu się mylisz. Stanisławów Witkiewiczów było dwóch, ale Witkacy jeden. Starszy był ojcem Witkacego, również malarzem i pisarzem, m.in. pisał i malował dużo o kulturze góralskiej. Zresztą bodajże jego żona była zwykłą góralką. No i Witkiewicz starszy nie był tak... zakręcony. ;-) Natomiast młodszy to właśnie Witkacy, pseudonim pochodzi od drugiego imienia Ignacy i nazwiska.Bynajmniej, obrazów malowanych po peyotlu lub syntetycznej meskalinie wcale nie było aż tak dużo. Stawiałabym, że najwięcej było tych "zwyczajnych" - "NP" i "N(pi)" ("nie paliłem", "nie piłem") z podaną liczbą dni, ewentualnie jakieś "pyfko", "wino"... Sporo było obrazów z "Co", co oznacza kokainę. Ale peyotlu nie da się brać stale, stąd też nieduża liczebność tych obrazów. Poza tym trzeba pamiętać, że Witkacy w dużeju mierze utrzymywał się z malowania - jego słynna firma portretowa. Portrety malowane na fazie ;-) były tylko dla znajomych, w ramach eksperymentu, a nie zwykłego codziennego rzemiosła.cult666 pisze: On tam pisał herbatę, kawę, tytoń, lecz najczęściej wpisywał PEYOTL ( meskalina, bodajże bluesky ).cult666 pisze: Po tym ma się podbno jakieś wizje, wszystko się widzi na niebiesko - właśnie tego radziłbym spróbować.
Niekoniecznie tylko "się widzi na niebiesko". Poczytaj "Narkotyki" Witkacego - to nie jest trudno dostępna książka - konkretniej rozdział o peyotlu.
Na niebiesko to się podobno niekiedy widzi po viagrze. ;-) *LOL*
Wracam na forum?...
zewsząd i znikąd pisze: Witkacy - fakty i mity ;-)cult666 pisze: Witkacy ( było ich dwóch, mi chodzi o modszego ]
A tu się mylisz. Stanisławów Witkiewiczów było dwóch, ale Witkacy jeden. Starszy był ojcem Witkacego, również malarzem i pisarzem, m.in. pisał i malował dużo o kulturze góralskiej. Zresztą bodajże jego żona była zwykłą góralką. No i Witkiewicz starszy nie był tak... zakręcony. ;-) Natomiast młodszy to właśnie Witkacy, pseudonim pochodzi od drugiego imienia Ignacy i nazwiska.Bynajmniej, obrazów malowanych po peyotlu lub syntetycznej meskalinie wcale nie było aż tak dużo. Stawiałabym, że najwięcej było tych "zwyczajnych" - "NP" i "N(pi)" ("nie paliłem", "nie piłem") z podaną liczbą dni, ewentualnie jakieś "pyfko", "wino"... Sporo było obrazów z "Co", co oznacza kokainę. Ale peyotlu nie da się brać stale, stąd też nieduża liczebność tych obrazów. Poza tym trzeba pamiętać, że Witkacy w dużeju mierze utrzymywał się z malowania - jego słynna firma portretowa. Portrety malowane na fazie ;-) były tylko dla znajomych, w ramach eksperymentu, a nie zwykłego codziennego rzemiosła.cult666 pisze: On tam pisał herbatę, kawę, tytoń, lecz najczęściej wpisywał PEYOTL ( meskalina, bodajże bluesky )."Podobno"?!cult666 pisze: Po tym ma się podbno jakieś wizje, wszystko się widzi na niebiesko - właśnie tego radziłbym spróbować.
Niekoniecznie tylko "się widzi na niebiesko". Poczytaj "Narkotyki" Witkacego - to nie jest trudno dostępna książka - konkretniej rozdział o peyotlu.
Na niebiesko to się podobno niekiedy widzi po viagrze. ;-) *LOL*
Ja nie mam zamiaru zażywać meskaliny, więc nie zagłębiałem się w temat - podałem tylko streszczone informacje - jakby ktoś chciał się dowiedzieć więcej, to po to jest to forum ^_^
zewsząd i znikąd - gratuluje obcykania w temacie :P
POZDRO!!
Wracam na forum?...
Ja tam malować nie malowałem. Ale próbowałem robić doświadczenia z wierszami.
Bardzo dobrze się pisało, po alkoholu.
Osobiście, nie wydaje mi się aby narkotyk był dobry dla malarza. Raczej przeciwne środki, czyli kofeina itp.
Co innego pisanie wierszy. Bo tutaj łąpiesz jakby tylko myśli, a nie musisz mieć wyrobionej super umiejętności pisania.
Malarz natomiast, podczas pracy, mimo, że ma wizję, to musi jeszcze sprawnie malować, precyzyjnie itp. To raczej tylko stymulanty pomogą. Po psyhodelikach można mieć tylko piękne wizje do namalowania, ale nie będziesz w stanie ich namalować. Ja jak pisałem wiersze po wódce, to nieraz tekst był ledwo co do odczytania, jednak miało to sens.
x = x
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.