Edit: post zniknął ale i tak się tym podzielę, a co tam.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Trwanie w pełnej trzeźwości daje stabilizację, dzięki której można pracować nad sobą. Jeśli "uwiera" cię pełna trzeźwość cały czas, to znaczy, że coś jest na rzeczy do przepracowania wciąż.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
07 lutego 2019jogurt pisze: Trwanie w pełnej trzeźwości daje stabilizację, dzięki której można pracować nad sobą. Jeśli "uwiera" cię pełna trzeźwość cały czas, to znaczy, że coś jest na rzeczy do przepracowania wciąż.
The Wire i Sopranos to póki co niedoścignione wzory. Dialogi, postaci, scenariusz... wszystko na mistrzowskim poziomie.
A wracając do tematu... bardzo spodobał mi się tekst autora o "poszerzaniu horyzontów" narkotykami ; ) To też zdaje się z filmu (The Doors).
Gratuluję zatem "dobrego" gustu, bo takie rankingi to naturalnie mocno indywidualna sprawa :)
Skoro już offtopujemy, to z takich nowszych produkcji bardzo podobało mi się Fargo. Na pewno widziałeś... To taki właśnie poziom BB.
Zeby nie offtopowac - Tony Soprano a nawet postacie 5-to planowe byly w mojej glowie juz we wczesnych latach 2000-nych, kiedy to z kumplami zonglowalismy na przerwach tekstami z serialu, perelkami, z ust nawet nieznacznych postaci jak chociazby Brandon z bodajze 2 sezonu
Gomorrę oczywiście znam. Pierwsze 2 sezony były zajebiste. Rozpocząłem oglądanie trzeciego, ale jakoś mnie nie porwał więc odpuściłem.
The Wire i Sopranos też znam na pamięć... ; )
It's all about setting a precedent. First day there, I walk in the mess, I'm wearin' a puss, a fuckin' scowl. I look around and I spot the biggest, BLACKEST MOTHERFUCKER that I can find. Everybody's lookin' at me and I walk right up to him and I say, "What the FUCK are you lookin' at?" and he says "What?" I said "You heard me motherfucker, WHAT THE FUCK ARE YOU LOOKIN AT?????" and with that I hit him, BAM! Right across the fuckin' coconut! He goes down! I'm on top of him. Everybody around! He gets some shots in. Everybody's goin' fucking' crazy! The screws, the guys, everybody! MOTHERFUCKER! From that time on, nobody so much as looks at me cross-eyed!
Feech la Manna
Muzyka też jest na najwyższym poziomie - https://www.youtube.com/watch?v=AuGFlP5Duuw - (Tracee's song)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
