14 kwietnia 2019SimonsYolo pisze: Dla ciekawskich - okazało się, że mam SM. Podejrzewałem boreliozę i kilka innych rzeczy, ale pobyt w szpitalu i dokładne badania dały diagnozę jak powyżej.
A oprócz tego to ja miałem taki atak dwa razy. Raz jak chlałem i poszliśmy w upał robić graffiti. Poszedlem do kumpla, wszystko ok, usiadłem w cieniu napic się browara i jeblo. Wykrecilo mnie jak ja pierdole, "kumpel" chciał spierdalac ale resztkami sił to przekonałem żeby mi przyniósł wodę i powera i przeszło po jakiejś godzinie. Odwiozl mnie pod blok, ledwo się wdrapalem na górę, nawet mi nie pomógł chuj. Tydzień do siebie dochodzilem, sam w pustym mieszkaniu. Jedyne na co miałem siłę to siorbanie wody i wpierdalanie resztek po pizzach.
Drugi raz jeblo mnie w pracy. Upał w chuj, dojechałem i wszystko niby git. I nagle drętwienie kończyn, wykrecanie żołądka, ryj skrecony jakby mi ktoś w Photoshopie przemontowal i belkot. A kurwa szef stał i tekst do mnie: Jak jesteś chory to nie przychodz do pracy.
Co za chuj. Jeden dobry człowiek był, przynosił mi picie, a potem jakaś czekoladę. Karetka przyjechała po 2h kiedy doszedłem do siebie na tyle, że mogłem mówić
Po tym drugim razie słaby jak kotek też byłem, z pokoju do kuchni ledwo miałem siłę iść.
@
O kurwa wiem co to SM. Współczuję.
I sam chyba jebne badania, bo to co opisałeś w objawach bardzo przypomina moje.
Podziel się posiłkiem, chamie
Miałem wcześniej różne sygnały, ale zawsze wydawało mi się, że po prostu się za mocno zbombiłem i jakoś nie martwiłem się tym. Po ataku miałem jeszcze dużo różnych objawów , wszystkie ustały po około 3-4 miesiącach. Teraz mam jedynie wieczorem jak jestem zmęczony całym dniem, ogólnie pracą lub jakimś wysiłkiem drobne odbiegi od normy, że tak powiem. Zapisany jestem na program leczenia SM, czeka się około pół roku. Miałem robione dwa rezonansy, pierwszy w listopadzie, drugi w marcu i zmiany w mózgu postępują, choć zmian jako takich fizycznych nie widzę, jestem normalnie funkcjonującym człowiekiem - pracuję, uprawiam sport, jeżdżę autem. Jedynie co to zrobiłem się jakby głupszy, dłużej muszę się nad czymś zastanowić, liczenie prostych równań zajmuje mi więcej czasu i częściej się mylę np. przy takiej czynności jak liczenie pieniędzy. Nie zawsze, ale jednak.
@DelicSajko
Zbadaj się, bo twoje objawy są trochę dziwne. Z SM można normalnie żyć. Chyba
Spróbuj wywaru z korzenia hortensji. Blokuje ponoć reakcje autoimmunologiczne taniej i bezpieczniej(brak uzależnienia) niż typowe leki nowych generacji.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.