Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
01 lutego 2019ROAT pisze: Być może, nie wypieram się tego bo różnie może być. Ale widzę jak funkcjonuję teraz, jak myślę i jak wszystko potrafię ogarnąć i mam porównanie do momentów jak zacząłem się stawać pizdą nieogarniętą i bojącą się ludzi na paranojach, nawet jakichś pajaców co gówno mogą bo w głowie coś wyolbrzymiałem sobie i w ogóle strach był nieuzasadniony, ale był. Ale nawet mnie do tego nie ciągnie, po prostu nie czuje w ogóle pociągu do tego. To samo z papierosami, paczka leży ale nawet już mi się palić nie chce mam wrażenie, że tego nie potrzebuje i to nie to, że się powstrzymuje czy coś. Żebym zapalił czy zajebał ścieche to musiałbym się zmusić do tego. Bo wszystko mam a jednak w ogóle tego nie potrzebuję już. Pierwsze dni i tygodnie to była jakaś masakra, paranoje, lęki, głosy, wkurwienie ale teraz już zajebiście. Tylko czasem wybucham złością i to jest dosłownie taki impuls jak coś mnie wkurwi i to trwa moment bo zaraz dochodzi mi do głowy, że po co mam się w ogóle wkurwiać jak moja złość nie jest proporcjonalna do danej sprawey, któa w gruncie rzeczy jest nie ważna i w ogóle nie warto się denerwować. Ale o tym własnie napiszę w odpowiednim temacie bo mam kilka pytań. Ale w ogóle 3 miesiące to dla mnie WIELKI SUKCES bo nawet w ZK nie miałem takiej przerwy od fety bo wtedy to było bodajże 2 lub 3 tygodnie.
Zdarzają się momenty krótsze, dłuższe kiedy temat robi jak kiedyś ale te momenty za każdym razem są krótsze i rzadsze. Nie wracaj do codziennego walenia nie warto.
Ja tutaj z takim pytaniem bo właśnie dotarło do mnie,że zaglądam do lodówki tylko dlatego,że trzymam w niej fete. Szokiem było gdy dotarło do mnie,że nie ma w tym nic śmiesznego a to co odcięło mnie od wszelkich emocji była świadomość,że nic na to nie mogę zaradzić, bezradność.Wracając do pytania amfetamina w moim życiu to już uzależnienie czy jeszcze zabawa?
Wjebanie po same uszy.
Jest dla Ciebie szansa ! Jak dla każdego narkomana.Spróbuj ograniczyć
W tygodniu zajmij się czymś innym niż wciąganie amph, zdrowo się odżywiaj, dodaj jakiś sport ( na początku mogą to być spacery, nawet po 20 - 30 minut ).Spotykaj się więcej z towarzystwem nie ćpającym.Takie rady na początek.
Powodzonka
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Wiebany. Dobrze że dotarło do ciebie wcześniej niż później.
Ograniczenie do weekendu? Wątpię żeby ci się udało w tygodniu nie zajebac, zjazd cię zniszczy że od razu sięgniesz do lodówki. nawet jak dasz radę to w weekend zjessz tyle co w tygodniu.
Jak np, dziele sobię na dzienne zapotrzebowanie pakieciki po 0,5 zjem, to nie sięgam po kolejny ( chyba że jakaś morda jest do wykarmienia). Też trzeba mieć do tego trochę zawzięcia bo łatwo polecieć i wszystko Co jest na tydzień zjeść w 3 dni. Do tego jakaś podstawowa suplementacja to obowiązek. Magnez, witaminy, zamiast coli itp to oshee, polarisy, 4move.
No i trzeba w głowie trochę pozmieniać, mieć świadomość że jest się uzależniony tak jak od fajek. Znacznie lepiej człowiek żyje wtedy, nie ma takich wyrzutów sumienia że kolejny raz się zajebalo. Trochę to trudne i czasochłonne ale w przyszłości może pomóc to ograniczyć do minimum (stopniowe zmniejszanie dawek).
trawka,onna lekiem na całe amfetaminowe zło†
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Nie sugeruj na psychozy benzodiazepin z jednego uzależnienia wpadnie w drugie.Najlepiej jakiś lekki neuroleptyk typu: Amisulpryd, Aripiprazol.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
