Jeżeli jednak u ciebie jest inaczej to należy rozważyć czy lek przynosi Ci więcej korzyści czy strat. Tak czy inaczej objawy które wystąpiły u Ciebie są przemijace - ustąpią po zaprzestaniu brania lęku.
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Mam pytanie odnośnie lomotryginy, głównie do osób, które się nią leczą na ChAD, lub depresję z lękami.
Biorę to 3,5 tygodnia, zaczynałem od dawki 25mg teraz (stopniowo zwiększana) 100mg i szczerze, nie działa wcale. Ostatnio mam problemy z pamięcią, koncentracją etc. Możliwe, że to skutek uboczny lamotryginy? Przyjmuję też pregabalin, ale wcześniej problemów z w/w nie miałem aż takich haha.
Wracając do pytania, czy prawdą jest to, że lamotrygina zacznie działać przy dawce 200mg? Zależy mi na konkretnej odpowiedzi, bo matura się zbliża ;/
Co do negatywnego wpływu na koncentrację to dosłownie dwa posty wyżej masz już odpowiedz.
no bo kilka dni 0 0 i bam 75... sen i apetyt w normie.
Czy to normalne? bo jak tak mam być, to ja jestem za. Szukam takiego leku co mnie postawi na nogi, bedzie mi sie chcialo śmieć, tanczyc itd. Lamitrin tak dziala? bo poki co czuje, ze mam lekką banie, ale ja lubie sie tak czuc <3
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.