Taką mam wizję.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Nie będzie nigdy na receptę.
Przemysł farmaceutyczny na to nie pozwoli.
Zacznijcie wysiewać mak sami. Na poboczach, na łąkach, na cmentarzach (dobra ziemia), na polach i w ogródkach.
Będzie tak jak kiedyś.
10 lutego 2019london5 pisze: na cmentarzach (dobra ziemia)
Będzie tak jak opowiadała mi babka.
Przed wojną mak był wszędzie.
Wszędzie kurwa, makówy wyrosną wielkie jak pięści. Na złość policji, politykom i nauczycielom.
Kupujcie paki maku i siejcie to gdzie się da.
Zawsze coś wyrośnie.
Rozsypujcie to wszędzie, dosypujcie do siewników na polach.
Pamiętam czasy, jak w zbożu był kąkol i mak.
Teraz samo zboże, pryskają jak opętani.
Wiem z opowiadań, że przed wojną były narkotyki, był mak. I jakoś afery nikt nie robił.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
