Z lufy/bonga 0,1g wystarcza, żebym był usmażony. Jeśli nie, to znak, że ziele jest słabe.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Zwykle 2 dni pod rząd weekendami.
1 dzień 0.10 grama, drugi dzień 0.15 grama i jest gicior.
Ostatnio zdarzyła mi się 3 dniówka i to z podwójnymi nabiciami w odstępach dwóch godzin (bo miałem gastro a po gastro efekt spadł xD) nie przekroczyłem myślę mimo wszystko 0.30 grama na dobę a nawet ostatniego dnia efekt mnie zadowalał. Magia waporyzacji <3. Teraz resecik do weekendu a relaksuje się w tygodniu tylko suszem CBD.
Jeśli fajny chillout, odprężenie i lekkie wyostrzenie zmysłów, to i jeden-dwa blant mi wystarczają.
Jeśli spizganie się na maxa, schizowanie niemal jak po dyso i zachowywanie się tak, jak palaczy mj przedstawia przeciętny polski paradokument, to szczerze powiedziawszy nie wiem, ponieważ palę wyjątkowo okazjonalnie i rzadko, nie miałam styczności z mj od pół roku, a odpałów tego pokroju staram się unikać... ;)
normalnego jarania to z lufę. (0,15g? :d)
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
