Jeśli robisz wszystko dobrze, to w końcu wyrosną. Uprawa grzybów jest zdradliwa, bo niby cały cykl zajmuje niewiele czasu, ale trzeba mieć do niej bardzo dużo cierpliwości.
Nie ma szans na to o czym piszesz. Nie pozyskasz w domowych warunkach sterylnej czesci grzybni dziko rosnacej lysiczki
[ external image ]
[ external image ]
[ external image ]
1.Czy spóźniłem się?
2.Skąd się wziął ten czarny nalot na z góry kapeluszy?
3.Ta czarna substancja to zarodniki?
4.Czy można to jeść teraz bez żadnych obaw?
5.Czy trzeba wyczyścić grzybnię z tych 'zarodników'?
Proszę o szybką pomoc :o
2. Z kapeluszy :) Z tych blaszek pod spodem, tak dokładnie. To, że nalot jest obecny także na wierzchu, wynika pewnie stąd, że te zarodniki są bardzo małe i nie tyle spadają z góry na dól, ino latają w powietrzu jak taka bardzo wolno opadająca chmura pyłu albo kurzu. Więc mogą się osadzać też na górze.
3. Tak, to są zarodniki.
4. Można jeść bez obaw.
5. Nie trzeba.
1. Czy to że rosną z każdej strony może spowodować że w następnych rzutach będzie dużo mniej grzybów 'moc' ciastka się wyczerpie?
2. Ciastko się sporo zmniejszyło po bokach, można je rozdrobnić żeby znowu wypełniło wszystkie dziury? Czy to może zakończyć uprawę?
3. Można przekroić ciastko na dwie części żeby mieć 2 razy większe zbiory?
4. Jeżeli grzyby będą rosły znowu z każdej strony to można postawić ciastko pionowo żeby nie gniotły się na spodzie i ściankach?
Czy to wpłynie pozytywnie na ilość zbioru?
2. NIGDY W ŻYCIU, nie próbuj tego robić, bo wszystko zjebiesz. Ciastko ma być całe. Ciastko się zmniejszyło, bo część jego masy przeszła w grzyby, to logiczne. Jeśli je pokruszysz, to zniszczysz strukturę i zamiast jednej dużej, zdrowej grzybni będziesz miał mnóstwo małych grzybni, które nie zdołają niczego wypuścić, bo będą za małe.
3. Nie. Jeśli przekroisz na pół, to w najlepszym wypadku uzyskasz takie same zbiory. W najgorszym ryzykujesz syfa. Ciastko produkuje tyle grzybów, ile ma surowców: przekrojenie go na pół nie zwiększy ilości surowców do produkcji grzybów i raczej nie przyspieszy plonów. I nie, nie ma sprawdzonych metod na to, żeby ciastko "wzbogacić w surowce". Są niesprawdzone, w które lepiej się nie bawić, bo można wszystko zepsuć.
4. Grzyby, żeby wyrosły, potrzebują impulsu świetlnego. Pudełko jest półprzezroczyste, więc sygnał dostało całe ciastko, z każdej strony. Podejrzewam, że już się tego nie da odkręcić, ale możesz spróbować owinąć pudełko folią aluminiową, tzn zewnętrzne ścianki, i zostawić odsłonięty sam wierzch. Albo - ja bym tak zrobił, ale ja mam sprzęt - można przełożyć ciastko z pudełka do terrarium wysypanego wermikulitem albo perlitem, wtedy grzyby mogłyby sobie spokojnie rosnąć z każdej strony i nikomu by to nie wadziło.
Ogólnie: nic nie rób. Wstaw ciacho do wody i do lodówki, niech namoknie przez dobę, a potem daj mu rosnąć. Wszystko będzie dobrze, sądząc po zdjęciach masz podręcznikowy growkit, w którym wszystko odbywa się jak należy :)
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
