Na podstawie obserwacji siebie i swoich znajomych wydaje mi się, że przy paleniu trawy groźne nie jest samo zielsko, bo ono jest stosunkowo bezpieczne, tylko to, że łatwo się nauczyć wykorzystywać je jako środek do zapełniania czasu i nudy, do zwalczania stresu i poprawy samopoczucia; a im wcześniej się zacznie, tym łatwiej się wyuczyć niedobrych mechanizmów radzenia sobie z emocjami (na zasadzie "jestem znudzony/wkurwiony/smutny - zapalę - będzie lepiej"). I o ile trawka sama w sobie jest bezpieczna, niegroźna i fajna, to to drugie może już narobić w życiu gnoju, jeżeli jest się młodym.
Najgorzej jest, jeśli obraca się w towarzystwie regularnych palaczy. Wtedy właściwie nie trzeba wiele, żeby zacząć jarać dużo, zwłaszcza, że palenie wydaje się czymś stosunkowo niegroźnym w porównaniu do np. picia. Krótko trzyma, nie ma kaca, nie ma właściwie objawów ubocznych, przynajmniej na pierwszy rzut oka. A sytuacji, zwłaszcza jak jest się nastolatkiem i ma się dużo wolnego czasu, nie brakuje - tu ktoś poczęstuje buchem, tam jakiś joint krąży na imprezie, jeszcze kiedy indziej ktoś zaproponuje zrzutę na palenie... i nagle można się złapać na tym, że pali się prawie codziennie, chociaż samemu się prawie nic nie ogarnia, pali się tylko w towarzystwie i nie do totalnej zajeby - ale to palenie po prostu zawsze i wszędzie gdzieś w otoczeniu jest... I w takiej sytuacji łatwo się wkopać, bo to przecież tylko trawka, bo w sumie nic złego z głową nie robi, więc stąd tylko krok do tego, żeby zmotać coś dla siebie i zacząć palić samemu. A potem to już prosta droga do ciągu, chociaż nie chcę, żeby to brzmiało jakoś demonicznie, bo to jednak nie jest heroina. Ale widziałem jak to było u znajomych i u mnie. Krok po kroku, od okazji do okazji, i nagle budzisz się rano zamulony jak bagna na Florydzie i bez bucha nie da rady dnia zacząć. Ani skończyć.
Potem to już prosta droga do typowych objawów przejarania. W przypadku osób młodych - 16 lat to cały chuj, dziecko jeszcze prawie - jest to o tyle groźne, że łatwo się w ten sposób wyuczyć złych schematów, a potem to może rzutować na dorosłe życie. Zaburzony rozwój emocjonalny i skrzywione mechanizmy radzenia sobie z negatywnymi emocjami. Syndrom amotywacyjny i inne takie też mogą być groźne, z tym, że to akurat mija jeśli się odstawi szybko.
Ale, żeby było jasne, nie ma co demonizować. Jak się chodzi do liceum i raz na jakiś czas spali się bata na imprezie, to nic złego nie powinno się stać - tzn od tego palenia, bo w tym samym czasie robi się przecież też inne rzeczy. alkohol też zacząłem pić jak miałem 16 lat i prawdę mówiąc to jestem prawie pewien, że narobił mi większego syfu w duszy niż palenie. A w tym wieku większość ludzi jednak więcej pije niż pali.
Oczywiście możesz inaczej zareagować.
Oficjalnie schizofrenia paranoidalna.trawa jedynie przyspieszyła / uaktywniła schizofrenie ponieważ miałem tez dołączone do tego czynniki społeczne.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Jeśli złapiesz się na paleniu ponad normę - jednorazowo nie panikuj, ale docelowo przestań albo zmuś się do dyskusji z samym sobą, że robisz to świadomie, bo zmieniły Ci się perspektywy. Ewentualnie wtedy przesuń limity (świadomie, nie w piątek po dwóch piwach).
To nie gwarantuje, że się nie wjebiesz, ale poprawia szansę, że nie wjebiesz się świadomie. trawa jest miękka, ale jeśli masz sporo stresu na co dzień (kto nie ma w wieku 16 lat), potrafi wciągać. Znasz na pewno kogoś, kto nie umie/nie może/nie chce przestać. Ja też (znam).
Z doświadczenia kogoś, kto jest prawie 3x starszy od Ciebie - fajnie jest móc palić, ale nie tak trudno albo stracić tę możliwość albo przepierdolić sobie szanse przez palenie. Jedno i drugie następuje gdy się nie pilnujesz.
Krótko mówiąc - da się palić z umiarem, ale ciut się trzeba pilnować. Obserwuj dyskretnie kumpli i koleżanki. Jeśli płyną, zastanów się, co będziesz o sobie myślał, jeśli Ty będziesz na ich etapie.
Powodzenia. Wszystko jest dla ludzi.
08 stycznia 2019PROTECIONX1945 pisze: Nie jestem uzależniony, mam mocną głowę i potrafię powiedzieć STOP.
Ludzka psychika dojrzewa do 25 roku życia i według lekarzy branie jakichkolwiek substancji psychotropowych do tego czasu jest szkodliwe...... czy nie branie narkotyków jest nie szkodliwe - tego nie wiemy - nie mieliśmy jeszcze takiego przypadku na forum.
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Sent from my Redmi 4X using Hyperreal / Talk mobile app
Like a blue lotus floating on the sea of love
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
