Pochodne dwuazepiny, które nie są dostępne w obiegu medyczno-farmaceutycznym.
ODPOWIEDZ
Posty: 2534 • Strona 213 z 254
  • 1974 / 528 / 0
0.5mg (zakładając, że mamy czysty sort) to za dużo na początek, 0.25mg polecam.
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 779 / 180 / 0
Siemanko, czy można porównać jakoś uzależnienie od alkoholu a od klonazolamu ? Chodzi mi po prostu o to że ostatnio strasznie ciężko mi w nocy zasnąć więc spróbowałem ostatnio 0,25mg i powiem wam że na takie właśnie działanie liczyłem bo udało mi się zasnąć i ciekawi mnie jak wygląda kwestia uzależnienia bo ogólnie jeśli chodzi o uzależnienie od alko to dziwnie u mnie z tym bo potrafię 3 miesiące dzień w dzień chlać i odstawić z dnia na dzień bez problemu, tak samo fajki rzuciłem po kilku latach z dnia na dzień. Czy jeśli brałbym clonazolam tak chociaż 2 razy w tygodniu po 0,25mg to ryzyko wjebania jest bardzo duże ? Najbardziej podoba mi się cena i działanie dlatego według mnie jest idealnie ale wolę posłuchać bardziej doświadczonych.
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
  • 1974 / 528 / 0
Nie wchodząc w szczegóły, w skrócie: w klonazolam wpierdolisz się błyskawicznie (taki alprazolam wpierdala duuuużo wolniej) i błyskawicznie poczujesz, że siedzisz w gównie po uszy. :świnia:

Been there, done that.
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 779 / 180 / 0
To trochę lipa, liczyłem na to że jakoś udało by się utrzymać taki schemat żeby te 2 razy w tygodniu nie więcej brać, tak żeby po prostu zasnąć. Na działaniu typowo rekreacyjnym, przeciwlękowym itp mi nie zależy, jedynie tylko to że świetnie mi się po nim zasypia mi się podoba. Te apteczne nasenne i uspakajające bez recepty chuja działają, trzeba zjeść 3-4 razy więcej niż podane żeby coś tam zadziałało a nie o to mi chodzi.
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
  • 218 / 14 / 0
Nie ładuj się w takie mocne benzodiazepiny na sen, to się totalnie nie opłaca.
  • 51 / 1 / 0
11 stycznia 2019EvilDead pisze:
Siemanko, czy można porównać jakoś uzależnienie od alkoholu a od klonazolamu ? Chodzi mi po prostu o to że ostatnio strasznie ciężko mi w nocy zasnąć więc spróbowałem ostatnio 0,25mg i powiem wam że na takie właśnie działanie liczyłem bo udało mi się zasnąć i ciekawi mnie jak wygląda kwestia uzależnienia bo ogólnie jeśli chodzi o uzależnienie od alko to dziwnie u mnie z tym bo potrafię 3 miesiące dzień w dzień chlać i odstawić z dnia na dzień bez problemu, tak samo fajki rzuciłem po kilku latach z dnia na dzień. Czy jeśli brałbym clonazolam tak chociaż 2 razy w tygodniu po 0,25mg to ryzyko wjebania jest bardzo duże ? Najbardziej podoba mi się cena i działanie dlatego według mnie jest idealnie ale wolę posłuchać bardziej doświadczonych.
W tej sytuacji lepszy będzie diazepam. Ogarnij sobie rolki, nie pchaj się w c-zolam.
  • 779 / 180 / 0
Dzięki za odpowiedzi. Posłucham waszych rad i odpuszczę sobie jakiekolwiek benzo, nie ważne czy bardziej uzależniające czy mniej. Może lepiej zastanowić się nad przyczyną bezsenności a nie odrazu wpierdalać się w gówno. Pomyślę jeszcze nad MJ bo też fajnie mnie usypia ale sam fakt wydawania kasy na to żeby zasnąć mnie trochę przeraża zwłaszcza że nie miałem nigdy jako tako problemów z zasypianiem, dopiero teraz coś się zmieniło.
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
  • 195 / 20 / 0
Na sen nie bierz benzo, bo jak przestaniesz brać to wróci bezsenność. Są inne leki mianseryna/mirtazepina które skutecznie mogą podleczyć bezsenność.
  • 1974 / 528 / 0
11 stycznia 2019EvilDead pisze:
To trochę lipa, liczyłem na to że jakoś udało by się utrzymać taki schemat żeby te 2 razy w tygodniu nie więcej brać, tak żeby po prostu zasnąć. Na działaniu typowo rekreacyjnym, przeciwlękowym itp mi nie zależy, jedynie tylko to że świetnie mi się po nim zasypia mi się podoba. Te apteczne nasenne i uspakajające bez recepty chuja działają, trzeba zjeść 3-4 razy więcej niż podane żeby coś tam zadziałało a nie o to mi chodzi.
Ja zaczynałem od brania 2 razy w tygodniu, potem 3, potem codziennie, potem 4 razy dziennie bo jak nie wrzuciłem to się do śmieci tylko nadawałem. :trucizna:

Jeśli nie wrzucasz na prawdę doraźnie, 1-2 razy na miesiąc to nie polecam.
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 779 / 180 / 0
Myślałem że skoro chlanie alko przez 3 miesiące dzień w dzień odstawiłem bez problemu, to jeśli wjebie się w to, to tak samo łatwo mi będzie wyjść z tego jak z alko bo to wkońcu podobna grupa substancji, ale pierdole i nie chce próbować. Ostatecznie jednak chyba wybiorę mj, jedna lufka nie powoduje upierdolenia tylko fajne działanie nasenne więc mogę bez problemu tak codziennie wieczorem sobię lufke zapalić.
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
ODPOWIEDZ
Posty: 2534 • Strona 213 z 254
Artykuły
Newsy
[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.