Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 0 / / 0
Cześć, mianowicie za około miesiąc mam do przewiezienia pociągiem na obrębie polski 10 tablet ecstasy, 5 palenia i trochę kawki. Ilosci nie są duże ale ewentualne zatrzymanie może nieść za sobą konsekwencje. Wole zapobiegać niż leczyć :) Czy spotkaliście się z nalotami niebieskich z psami na pociągi ? I jakie macie rady co do zapakowania tematu ? Pozdro :rolleyes:
  • 8103 / 916 / 0
Jechałem pociągiem przez cala polske i nie widziałem żadnego policjanta a nie mówiąc już o psach policyjnych.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 12892 / 2514 / 0
Jeszcze brakowało, by robili naloty na tramwaje : )
  • 93 / 10 / 0
Spotkałem się kilka razy szczególnie na miedzynarodowych.W pl także ale tylko raz z psem przy czym oni głównie szukają doliniarzy i to główny cel takich "patrolów"
  • 3245 / 555 / 0
Spokojna rozczochrana, bez przypału.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 95 / 12 / 0
Można spotkać Niebieskich, którzy jeżdżą razem z SOKistami. Ale Ci mają wyjebane. Bardziej jak ktoś zakłóca spokój to interweniują.
Z psami chodzą SOKiści. Ale to psy patrolowe. Nie zareagują nawet na kilogram trawy.
Pozdro.
  • 437 / 267 / 0
Raz miałem sytuację, że jechałem szynobusem (trasa na ok. dwie godziny) i na jednej stacji wsiedli sokiści z psem. A ja miałem akurat w plecaku schowaną piątkę jarania, niby zakręconą w słoiczku, ale wiadomo, psa nie oszukasz.
Mieli na mnie całkowicie wyjebane. Pies siedział sobie może dziesięć metrów dalej i zerkał na mnie podejrzliwie, ale pewnie po prostu wyczuł, że jestem zestresowany; jego właściciel miał to głęboko w dupie. Kilka stacji dalej wysiedli i podróż przebiegła bez komplikacji. Później się okazało, że ci sokiści jechali pociągiem do innego miasta, gdzie odbywał się mecz nielubiących się klubów z wyjątkowo dużą ilością przyjezdnych kibiców i, zwłaszcza, pseudokibiców, i kolej ściągała posiłki żeby obstawić perony. Więc sytuacja była wyjątkowa. Poza tym, psy służby ochrony kolei nie są szkolone pod kątem wykrywania narkotyków, więc nie ma powodu, żeby się ich bać.
24 grudnia 2018Speed1995 pisze:
I jakie macie rady co do zapakowania tematu ?
Tym akurat nie ma co się przejmować. Najważniejsza rzecz to nie mieć przypału wypisanego na twarzy i wyglądać jak całkowicie normalny obywatel, który z dragami nie ma nic wspólnego.
Uwaga! Użytkownik Malinowy Chrusniak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 93 / 10 / 0
Z tym, że nie są szkoleni to się mylisz.
  • 12892 / 2514 / 0
Czy SOK'iści są uprawnieni do przeszukania pasażera? Podejrzewam, że nie więc po co im szkolone do wykrywania narko psy?
  • 43 / 3 / 0
Nie ma opcji, że SOKiści mają psy przeszkolone do szukania dragów he he nie rozśmieszajcie.
Oni sami nie mają prawie żadnych uprawnień, haha, poza np. wlepieniem mandatu za palenie na dworcu itp. Miałem okres kilku lat regularnego jeżdżenia PKP na dość długiej relacji pomiędzy bardzo dużymi miastami - ani razu kontroli nie miałem. Ani razu.
Uwaga! Użytkownik darksoul jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.