Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 532 • Strona 11 z 54
  • 523 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Plankton »
Twilight pisze:
To po gale wali gałą z gęby?
Nie wiedziałem nawet %-D
Mi się wydawało że najłatwiej poznać gałkowicza po masakrycznie czerwonych oczach %-D
Wali i to jeszcze jak, czasami można przez to tylko przypal policzyć biorąc pod uwagę ze Ty sie do tego zapachu przyzwyczaiłeś już i go nie czujesz a kogoś aż skręca jak z nim gadasz, przypominają mi sie stare czasy...
Uwaga! Użytkownik Plankton nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1067 / 206 / 0
Kartke zginam w pół, sypie na to gałke, kartke wkładam do ust tak, że sypie na końcu języka, przepijam kawą. Zajebiście wchodzi.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 20 / / 0
Nieprzeczytany post autor: BRN »
Ja Z kimplami sprobowalem wlasnie galeczke i czekamy na faze mielismy 2 torebeczki galy 15 gramowej wiadomo ze to malo (ale co poradzic jak czlowiek szuka bani a nie ma nic innego) a wiec wracajac do sprawy mielismy 2 torebki ktre rozdzielilismy na 3 szklanki do szklanek dodalismy po 2 lyzeczki kawy rozpuszczalnej wszystko zalalismy goraca woda po chwili zaczelismy degustacje przy czym popijalismy wszystko ARCTIKiem o smaku truskawkowy wszysko by bylo pięknie jak by nie smak tej pierdolonej galy ale smak truskawki w buzi komponowal sie z tym wszystkim calkiem ELEGANCKO Pozdro dla wszystkich gałożerców ELO
Uwaga! Użytkownik BRN nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 612 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bill »
BRN pisze:
ale co poradzic jak czlowiek szuka bani a nie ma nic innego
No nic się nie da poradzić jak ktoś szuka swojej głowy, tym bardziej, jeżeli nie ma nic innego.
Wypierdalać do szkoły.
Uwaga! Użytkownik Bill nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 586 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: idn »
wsadzam gałę do gęby, zalewam kolą, przeżuwam, połykam. koniec filozofii.

btw, nie mogę się już doczekać kolejnego gałczenia, okropnie mi się spodobał pierwszy raz, tylko zdecydowanie potrzeba trzech dni wolnego, dwóch na tripowanie, jednego na przespanie zejścia. ;)
szatan
  • 93 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Hekate »
Ja robiłam jakiś śmieszny wywar. I zapiłam sokiem. Porzygać się szło.
Doszczętnie rozbity Wichman zginął w ucieczce z rąk rozjątrzonych najazdem chłopów.
  • 45 / / 0
Nieprzeczytany post autor: manzana »
Ja spróbowałem ekstrakcji.

Wziąłem gałke, zalałem jakies 10 g około 100 ml acetonu potrzymałem ze 2 dni, przefiltrowalem dwukrotnie przez filtr do kawy.
Po odparowaniu acetonu wyszlo mi jakies 0,3-0,4 ml olejku eterycznego o intensywnym, galkowym zapachu.

W smaku jest typowa esencja galki, mam tez pewne obawy co do jej toksycznosci, czy czasem nic tam nie przereagowalo z acetonem, wiec jakis chemik moze zabralby glos, albo doswiadczona osoba.

Pozdrawiam!
Nikt ode mnie nie wymaga zebym zarzucal draga!
  • 160 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: dysocjat »
Co zrobiłeś - EKSTRAKT Z ACETONU :| Powodzenia i Smacznego. :rolleyes:

Hehe moj kolega zatyka nos jak pije gałke.
Ja na luzie spijam ją , powiem wam z ręką na sercu ze nawet mi smakuje :) paliłem dzisiaj ją i czuje tez efekty zamólenia itp. Całkiem fajnie (zgniotlem ją pożadnie a nie starłem ) wyszlo mi takie jakby mokrawe cos gałkowe rozumiecie chyba o co mi chodzi :) lepki plaster taki . Palona tez nie smakuje zle wypalilem prawie 1 lufke i jest dziiwnie :D hahha gałeczka dobra odskocznia od mj od której mam suhara.
[b]!!!!!!!!!!!!!JESTEM DYSOCJAT NIE DYSOCJANT TO RÓŻNICA !!!!!!!!!!! :|[/b]

[]------[][]    
     |_0 _|
        /       
      _/\_
  • 907 / 8 / 0
kurde, byłem we 3 sklepach, nie mieli całych gałek, a tam gdzie jestem na 100 % pewien ze by były (bo tam zawsze je kupuje i je tam widze) nie cchiało mi sie iść...
I kórwa chuj Cie obchodzi, że robie błędy ortograficzne!

Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
  • 131 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: drewniany »
nie ma co pic z wodą! jogurt danona "gratka" czy jakoś tak, a dlaczego ten? bo chuje oszukują! kupujesz niby duzy jogurt, otwierasz a tam 3/4 jest zalane. Jednak w naszym przypadku to jest wskazane, bo łatwiej się miesza. Wchodzi jak smietana, oczywiscie nie gryziemy tylko połykamy.
w końcu zdrewniała mi głowa.
ODPOWIEDZ
Posty: 532 • Strona 11 z 54
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.