...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 4 z 5
  • 127 / 13 / 0
Może niech każdy swoje wypisze, choć to się po części łączy. xD
Chęć odjebania każdego kogo poznałem w życiu.
Lecenie w chujca za plecami
Kurwa po kulce to mi się nie chce nic i chciałbym kolejne 5. W głowę. I te uczucie gdy kradniesz duszę. ;3
Brak chęci, ochoty na życie, hahsu też. Spierdolony stworzony nie wiem z jakiego powodu system bo na pewno nie życia. Niech te paliwa się skończą zanim założymy bazy po złoża. ;) Towar mnie nie klepie bo chujowy. xD Jak dobry to szukać trzeba. Ludzie mnie wkurwiają i mimo rozjebanego łba i problemów z może nie elokwencją ale samą rozmową, bo wyrażanie uczuć to gdzie. Dodatkowe połamanie na mnie konwencji genewskiej dawno temu. Poczucie izolacji jak najbaredziej jakiś skurwiel mi miasto przesłuchiwał całe --> kurwa nie zadawać się. Perfekcjonizm to był, teraz to wyjeba i powtarzanie czynności nawet bez jakiegokolwiek wzrostu dopaminy. Zresztą czy ja mam jeszcze jakieś neurony? Ebać nawet do roboty nie chodzą choć mam dobrą bo mi się nie chce. Dobrą znaczy mało w niej pracy. Strace .. przepije dwie wypłaty i pewnie się odpierdole. :P albo kogos.
  • 3245 / 555 / 0
Brak kasy, frustracja, wstręt, smutek, brak nadziei, brak siły lub spokoju, stary na plecach.

Po za tym czynnikiem też można uznać politykę naszego kraju.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 118 / 10 / 0
Geny to najważniejszy czynnik
  • 4603 / 2219 / 1
04 listopada 2018TK81 pisze:
Geny to najważniejszy czynnik
Nie sądzę. Jakieś badania na to masz? Czy z doświadczenia własnego podajesz?
  • 3704 / 618 / 1
środowisko też robi swoje. 50/50 z genami
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 2429 / 584 / 155
Hmm… Geny - Poniekąd. Uzależnienia nie dziedziczymy po rodzinie jak koloru oczu, skóry czy włosów, za to dziedziczymy zestaw cech i uwarunkowań sprzyjających uzależnieniom oraz pewne wzorce postępowania i zachowań. Więc powiedzmy, że pół na pół.

Co do środowiska - Akurat zdecydowanie. I nie chodzi tu tylko o ćpających / pijących bliskich czy znajomych, ale o mnóstwo postaw otaczających nas ludzi, które pchają nas do uciekania w narkotyki. I tu można wymienić całe mnóstwo: zaborczość, nadopiekuńczość, agresja fizyczna, psychiczna i seksualna, izolacja, prześladowanie, kłótnie, niestabilność itd…, itd… Także to jak najbardziej może predysponować człowieka do uzależnienia.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 243 / 40 / 0
04 listopada 2018TK81 pisze:
Geny to najważniejszy czynnik
Może tak a może wcale nie
Za tymi genami idą czynniki środowiskowe= jak rodzice są od czegoś uzależnieni to owszem mamy spore szanse na kontynuowanie rodzinnej tradycji ale trudno powiedzieć czy większą wagę mają geny czy sytuacja w domu
  • 1916 / 335 / 2
U mnie śp. babcia lubiła leki, stary lubi leki, ja lubię leki więc na upartego można się doszukać jakiejś genetycznej zależności. Jakbym miał dziecko z ćpuńką (teoretyzuję), to możliwe że potomek też wpierdalałby leki. Albo by pokazał nam faka i powiedział żebyśmy się pierdolili bo nie będzie taki jak my. :-D

Ale ja zawsze stawiam jako główny czynnik uzależnienia - samotność. Jest ona wypadkową innych czynników w zasadzie.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 276 / 31 / 0
Tyko trzy ostatnie, aczkolwiek na przykład do empatogenów to ja mam skłonność wręcz katastrofalną, dużo gorszą niż do opio.
Uwaga! Użytkownik Syropik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 243 / 40 / 0
[mention]guccilui[/mention]
Owszem
Samotność wybija się na 1 miejsce wśród czynników sprzyjających uzależnieniu
A najgorsza jest ta noszona w sobie. Niby są ludzie wokół, niby jest z kim pogadać( może nie za szczerze) a poczucie izolacji i pustki przytłaczające

Ja zawsze byłam trochę inna, trochę odstawałam i bynajmniej dość wysokie IQ i zainteresowania nie pomagają
Pamiętam jak ktoś podsumował to chyba przy butelce że nawet słownictwo mam z innej ligi. Zdarzało mi się pozazdrościć laskom gadania o ciuchach i lakierze do paznokci ( niestety nie kręci mnie to)
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 4 z 5
Newsy
[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.