Potem się jej trzymać. Na dołku w kółko myśleć o swoim scenariuszu i potencjalnych pytaniach.
2. CZYSTA CHATA, nawet w klawiaturze nie może być okrucha baki, bo te kurwy wszędzie zaglądają.
3. Gotowa historyjka - znalazłem w lecie krzaka i oskubałem troszkę (jesli już was ujebią). Nie wiem, nie pamiętam, zjebało mi to głowe, nic już nie wiem.
4. Nie kozaczyć
5. Jak już musicie bujać się z tematem po mieście to go tam chociaż nie palcie. I wór w ręce trzymać, żeby w razie czego porwać i zjeść. No i nie chować się bo to się rzuca w oczy, najbezpieczniej w tłumie.
6. Jeszcze raz nie wiem, nie pamiętam, totalna zaćma.
8. Sprzedaj całe miasto i powiedz że chcesz mini koronę i order masy. ;)
9. Nie wiesz to nie cpaj.
10. jak cię wycynowali? ;p
Trochę humoru w tym wątku no, to każdego ćpuna czeka prędzej, czy później. ;D
Zawsze domagaj się aby podali Ci charakter w jakim występujesz bo jako świadek nie możesz kłamać a jako podejrzany możesz mówić co chcesz.
Inne ważne kwestie:
1) Wygląd. Wzbudzimy mniejsze podejrzenia, gdy umyjemy się, ubierzemy schludnie czy zrobimy subtelny makijaż (wersja dla pań ;-) )
2) Język. Jeśli mowa o przesłuchaniach w sprawach jakkolwiek związanych z narkotykami, unikajmy jak ognia używania slangu narkotykowego. Do tego udawajmy, że kompletnie nie jesteśmy w temacie. Że nawet do końca nie znamy nazw narkortyków, nic o nich nie wiemy. Np. zamiast mówić: ,,Ziomek przyszedł do mnie zbakany, paląc blanta, przyniósł włada i zaproponował, że wciągniemy sobie po kresce.” - ,,Kolega przyszedł do mnie jakby odurzony, palił coś… I to nie był papieros, tylko chyba marihuana. (najlepiej udawać, że nie umiemy wymówić tej nazwy ;-) ), przyniósł jakiś dziwny biały proszek i zaproponował, że weźmiemy po jednej porcji.”.
3) Kultura osobista. Wiadomo, podstawa. Żadnych rak w kieszeniach, żucia gum na przesłuchaniu czy wulgaryzmów w zeznaniach.
4) Postawa. Nie kłóćmy się z policjantem, spróbujmy przybrać postawę skruszonych, zagubionych i rokujących poprawę.
- nie wiem
- nie pamietam
- byc moze, ale dawno to bylo
- bardzo mozliwe
Dziekuje pa i milego dnia
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Jaja to sie zaczynaja jak pacjent kombinuje i sie gubi w zeznaniach.
Proste, jasne i klarowne zeznania.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
