1. sertralina (trzeba trochę długo czekać na efekt, ale opłaca się naprawdę, w dodatku podbija przyjemnie dopaminę),
2. paroksetyna (jak wyżej, ale dobrze radzi sobie niekiedy i z lękiem napadowym),
3. Klomipramina (przede wszystkim na czynności natrętne, ale na myśli też trochę pomaga).
Ja czasem też kompulsywnie coś dotykam/pocieram, może to też objaw nerwicy?
28 października 2018taurinnn pisze: Nie generalizowałabym. Dochodzą do tego czynniki losowe, dziedziczne oraz zaburzenia równowagi biochemicznej mózgu. Moje top leki na ZOK (również z przewagą myśli natrętnych):
1. sertralina (trzeba trochę długo czekać na efekt, ale opłaca się naprawdę, w dodatku podbija przyjemnie dopaminę),
2. paroksetyna (jak wyżej, ale dobrze radzi sobie niekiedy i z lękiem napadowym),
3. Klomipramina (przede wszystkim na czynności natrętne, ale na myśli też trochę pomaga).
aczkolwiek przez mechanizm dzialania tramadolu mozna by wywnioskowac ze gdybym wystarczajaco dlugo bral te leki i poczekal na downregulacje niektorych rec. to moze by cos zaskoczylo. tramadol w przeciwienstwie do benzo leczy mnie z tego przymusu natretnych czynnosci i mysli, dzisiaj poszla minimalna dawka bo zaledwie 50mg i to w celu zapewnienia sobie komfortu przy ktorym daje rade normalnie funkcjonowac i faktycznie ta presja i przymus sa obnizone znacznie lepiej niz gdybym zapodal benzo itd.
dziwi mnie tylko to ze bralem wiele antydepresantow, duzo ssri, sari, snri, imao, tlpd dosyc dlugo i nie zaskoczyly tak, jak sobie wyobrazalem nigdy :wall:
28 października 2018taurinnn pisze: [mention]04pain[/mention] A próbowałeś trazodonu? Też jest całkiem niezły, w dodatku działa nasennie.
pisze te posty bo moze ktos bral podobne kombinacje i trafil na jakis lek ktory mial inny mechanizm dzialania i pomogl
28 października 2018STR88 pisze: Jak wygląda to pocieranie palcami?
Ja czasem też kompulsywnie coś dotykam/pocieram, może to też objaw nerwicy?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
