15 października 2018Demis pisze: Przy okazji, ja lubię zaczynać brać antydepresanty bo właśnie mi tak humor podnoszą, jestem pobudzony i mam pełną energię. Szkoda, że to tak szybko mija. Lubię początek brania wbrew pozorom.
Pamiętam też, że nie odczuwałem tego dnia żadnych objawów skręta - zawsze kiedy brałem 1-szą dawkę rano, to z bolącymi nogami.
Być może wtedy był idealny moment na rzucenie...
W latach głupiego nażywania opiatów zdarzyło mi się wziąć kodeine dożylniei.v. . Zwykły fosforan kodeiny wyekstrahowany z antidolu. Faktycznie działanie jest tak z 3x mocniejsze, nie mniej robi się bardzo niebezpiecznie ze względu na histaminę - a uwierzcie mi, tutaj na prawde czuć jej wyrzut. Wręcz łeb napierdala od tego wyrzutu. Najwięcej podałem sobie ok. 100 ml płynu w 10 strzałach, w którym znajdowało się 210 mg kodeiny. Histamina pojawia się od razu po zażyciu, dosłownie na moment po pojawiają się bomble jakby człowiek w krzaki się wpierdolił.
Kompletny brak profilu rekreacyjnego w tej drodze podania. Więcej histaminy niż opioidowego działania, po pewnym progu już w zasadzie histamina zaćmiewa cokolwiek i to już nie high tylko przejabany horrorshow
Z innych głupich rzeczy, to również zdarzyło mi się kiedyś zażyć loperamid dożylnie iv i to również skrajnie idiotyczny pomysł (no ale co poradzić, trzeba być młodym głupcem, aby zostać starym mędrcem), który również nie ma absolutnie żadnego sensu. Naturalnie nie pokonałem bariery krew-mózg, bo mózgu nie miałem - co zostało potwierdzone doświadczalnie.
Chinole używają kodeiny zamiast histaminy jako kontrolki w testach alergicznych. Oznacza to, że regularnie i powtarzalnie u sporej części populacji (jak nie całej) mocarnie wywala histaminę.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Nie bez kozery jest również fakt, że w cenie jednego tiokoloko mam dwie paczki czipsów, które mogę zeżreć calutkie.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Zrob sobie porzadna przerwe, by sie nie wjebac w mocniejsze opio.Tego nikt nie chce bo to droga do piekla...a moze nieba :D
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
