A może po prostu za parę dni oswoisz się z nowym smakiem. Ja miałem taką akcję, że jak kupiłem Omni, odebrałem z paczkomatu po południu i od razu w domu stestowałem jedno nabicie i też był taki dziwny dla mnie wtedy posmak. Do tego jakoś mnie nie powaliło mocą ten pierwszy raz, a miało być takie zajebiste. No ale dałem parę stówek, to mówię sobie że nie ma chuja, poczekam parę dni, potestuję i jak się to nie zmieni to wtedy się dopiero zacznę wkurwiać. Tego dnia wieczorem przed pójściem do roboty na nockę zvapovałem jeszcze jedno nabicie, a w robocie koleżka miał zwykłą e-fajkę z jakimś tam owocowym liquidem. Kurwa, do dzisiaj pamiętam że całą noc wtedy czułem ten zapach z jego e-fajki tak jakby to był zapach z mojego vapo. To było tak strasznie męczące, że prawie się załamałem bo w ustach czułem po vapo, to co w nosie z tej e-fajki i też mnie mdliło od tego słodkiego smrodu i już myślałem że nie dam rady się przekonać do tego vapo. No zjebana faza strasznie. Następnego dnia mi jednak przeszło, już nie czułem tej e-fajki, z każdym kolejnym dniem Omni działał coraz mocniej z coraz mniejszymi ilościami materiału, zacząłem vapovać 2x częściej niż wcześniej paliłem nie dlatego że nie klepało, tylko po prostu tak fajnie waliło po głowie, a zużywałem tylko 1/3 materiału co wcześniej, zaczęło mi naprawdę smakować, nawet jak temat był mocno średni. Jak już pisałem, po kilku miechach zapaliłem z ciekawości fajnego smacznego ziółka i myślałem że się porzygam, bo smakowało gorzej niż siano i dzisiaj już nie wyobrażam sobie żebym wrócił do palenia. Do vapo trzeba się po prostu czasami lekko dostroić i tego Ci życzę. Waporyzacja is the Future :old:
17 września 2018mellowdude pisze: Jeden z najmocniejszych, ale i najbardziej awaryjnych vapo na rynku. Jak chcesz wydać tysiaka, po miesiącu odsyłać sprzęt do serwisu w stanach, płacić za wysyłki(w polskich sklepach chyba go ciężko znaleźć w tej chwili, pewnie przez tą awaryjność właśnie) czekać 2 miesiące na zwrot vapo, a później codziennie się martwić kiedy znowu Ci przestanie działać, to polecam. Oczywiście możesz mieć farta i pochodzi Ci trochę dłużej, ale jakby co to pamiętaj że ktoś Cie przed nim ostrzegał :)
Widzę że w siedzisz w temacie, możesz polecić jakieś vapo do 1200 zł?
Zastanawiałem się wlasnie nad tym grasshopperem v2 ale ostudziłeś mój zapał.
A no i jeszcze jedno pytanie, jak nabijasz? Materiał ma trochę luzu czy jednak mocno ubity?
21 września 2018Szuuuuuuu pisze: Widzę że w siedzisz w temacie, możesz polecić jakieś vapo do 1200 ?
Z tym dymkiem i mocą różnie bywa w wapo. Palę bardzo duże ilości (mix z browarem), dla oszczędności zdrowia i portfela zdecydowałem się na kupno waporyzatora, no i jak pomyślałem tak zrobiłem. 3 dni później zawitał u mnie XVape Fog (440 zł.), po przeczytaniu polskich i zagranicznych opinii miał być ideałem dającym mega buchy pary, no i zawiodłem się okropnie. Zrezygnowany stwierdziłem, że albo rezygnuję z waporyzacji albo kupno podobno najlepszego wapka (wg. opinii również przeczytanych również w necie) jako ostatnia szansa. Po pierwszej próbie zachwalanego sprzętu MIGHTY Storz & Bickel (kupionego na raty 0% na alegroszu) stwierdzam, że teraz poczułem o co w tym chodzi, bardzo duże chmury, mocna faza,naładowane kapsułki do szybkiego wapowania w plenerze. Nie chcę konkretnego sprzętu zachwalać, ale czasem warto przemyśleć zakup droższego dobrego sprzętu, który i tak podczas rekreacyjno-ciągowego palenia się zwróci i da dużo przyjemności.
W temperaturze 180 nie ma zbyt dużej ilości pary, to prawda (jednak jest jej na tyle, aby była widoczna gołym okiem), ale już przy 200 stopniach i odpowiednim zaciąganiu (10-12 sekund) wychodzi całkiem duża chmura, na którą na pewno nie mogę narzekać (a mówię to jako miłośnik bong, wiader i wszelkiej maści wynalazków). Czekam na dostawę waxu, wtedy dorzucę swoje trzy grosze na temat możliwości waporyzacji koncentratów w tym urządzonku.
Smak jest zajebisty, działanie również. Jeśli ktoś się waha - z czystym sercem polecam ten model.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
08 października 2018UltraViolence pisze: Ja od tygodnia jestem niezwykle zadowolonym posiadaczem X-MAX Starry V2. Jest to mój pierwszy wapek i jak dla mnie wszystko działa w nim idealnie. Serio. Myślałem, że w tej cenie będzie lipa, a nie mam na co narzekać. Ktoś wyżej pisał, że jest zawiedziony małymi chmurami w tym samym modelu, co mega mnie dziwi. Do sesji używam 0.25g, susz bardzo drobno miele, a następnie nabijam partiami, tj. biorę szczyptę i ubijam, kolejną szczyptę, znowu ubijam itd. aż cała komora będzie zapełniona.
W temperaturze 180 nie ma zbyt dużej ilości pary, to prawda (jednak jest jej na tyle, aby była widoczna gołym okiem), ale już przy 200 stopniach i odpowiednim zaciąganiu (10-12 sekund) wychodzi całkiem duża chmura, na którą na pewno nie mogę narzekać (a mówię to jako miłośnik bong, wiader i wszelkiej maści wynalazków). Czekam na dostawę waxu, wtedy dorzucę swoje trzy grosze na temat możliwości waporyzacji koncentratów w tym urządzonku.
Smak jest zajebisty, działanie również. Jeśli ktoś się waha - z czystym sercem polecam ten model.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
