Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
A co do pytania, to magnez i jeszcze raz magnez. Pomaga
A pill to make you dumb
A pill to make you anybody else
But all the drugs in this world
Won't save her from herself
~~Marilyn Manson
przekonały mnie przebyte zakrzepice żył głębokich i objawy, przyjmowane leki i odwodnienie, od paru dni obrzęki. no to szybko - jeb zastrzyk z pochodnej heparynki pozostały z olanego leczenia 10 msc temu. podobno działa natychmiast, więc za sprawą swojej intuicji i/lub placebo dolegliwości zaczęły znikać już po 2 minutach. Wkrótce zapomniałam o dyskomforcie delektując się białym dymkiem. i oczywiście niczego się nie nauczyłam a było to przedwczoraj. za to towarzysz przygody który wcześniej mnie ogarniał; po moim odrodzeniu sam złapał bad tripa, przepalony. parametry życiowe i stan zdrowia dobry - dałam jeść i przeszło.
co to było?
no właśnie. nie jestem raczej podatna na sugestie i placebo, silna ze mnie baba i jak idę do lekarza to prosto przez oiom. organizm jak u konia, wysoki próg bólu i odporność co zwalczyła niedawno ospę, gronkowca i zapalenie płuc z anginą wszystkie na raz w wielkim fatality combo. nawet juha mi nie poszła jak nos złamałam
...a jednak byłam bliska rozpatrzenia konsultacji z pogotowiem ratunkowym.
post miał być początkowo humorystyczny i wyśmiewac ćpunską głupotę - absolutnie się nie diagnozujcie i nie ratujcie sami. ilu z was to robi? nie kłamać.
tymczasem dopiero jak to piszę dotarło do mnie to, co zrobiłam debilnego :nuts: zapisałam się na pojutrze do kardiologa i zdam raport, ale nie oszukuje się, że tylko złe wyniki zrobią ze mnie abstynenta.
Dodano akapity / 909
Podczas dość długiego zażywania fety z przerwami góra 3 dniowymi bóle serca/klatki piersiowej, mięśni, żeber, płuc i dosłownie wszystkiego były na porządku dziennym, ilekroć temat powstał w 2014 r. Jestem pewien, że jest jeszcze dużo dużo osób które mają podobne problemy, przede wszystkim ludzie zainwestujcie w potas + magnez, sam nie wierzyłem, że bóle serca itd. Ustąpią po suplementacji magnezu z potasem, poczytajcie u "wuja gogla" jak wielkie znaczenie mają ww. składniki na serce od którego wszystko się zaczyna.
Dziś nie wyobrażam sobie choćby jednej nocy z fetką bez witaminek z magnezem i potasem pod ręką, nawet w trakcie potrafię zarzucić 2 tabletki tak dla świętego spokoju, z perspektywy czasu żałuję, że wcześniej na to nie wpadłem bo ile stresu się człowiek najadł rozmyślając nad chorobami serca a w temacie odnośnie zmniejszenia zwały wspomniałem, że potas to klucz do unormowania tego bólu. Jednak nie ma co się zasłaniać wiecznie witaminami i jeśli czujecie, że naprawdę jest źle to profilaktycznie umówcie sie do kardiologa, tam wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane, nie zakładajcie od razu, że macie Nerwice serca która ma identyczne symptomy (tez tak zakładałem wielokrotnie :rolleyes: :rolleyes: ).
Odpowiedni detox, nadrobienie snu, witamin i jedyną nerwice jaką miałem to tą na siebie, że już witałem się z cmentarzem
Dodano akapity / 909
Przy drugiej dawce zaczęło się... uciążliwe wrażenie, że nie mogę wziąć oddechu i ucisk na klatkę piersiową.
Na ratunek 0.5 mg Xanaxu i było okej, aż do przedostatniej próby, znowu poratował Xn (0.2 mg) jednak po prawie 6 godzinnej przerwie weszła jeszcze jedna alfa, skutki:
ból się podwójnie nasilił, dodatkowo tym razem nie mogłam już wypuścić powietrza z płuc (zdecydowanie gorsze od pierwszego).
Czy to schiza, że mówić w stanie byłam tylko na wdechu i w przerwie między wydechem? Czy może ma to coś wspólnego z poprzednim szybkim weekendem na 3MMC, bo problemy z oddychaniem zdarzały mi się w tym tygodniu nawet przy jakichś drobnych pracach fizycznych? Ostatecznie uratowała mnie po ponad godzinie męki ostatnia połówka Xn.
Ktoś coś?
Zamiennik kwetia, coś po czym można zasnąć (oprócz benzo), ale nie chodzi się jeszcze przez 20 godzin po jak zoombie?
ból serca
A przede wszystkim to zmienić dostawce, bo po 3 kreskach takie objawy, sztuka tego tematu i do piachu
Po amfetaminie często sie dzieją takie akcje , ten narkotyk DAJE WYCISK , doprowadza organizm do granic wytrzymałości po czym skrajnie wyczerpany na deser dostajesz paranoje i psychozy , moralniak gniecie.
Trzeba być trochę masochistą, żeby to ćpać, może to nie dla Ciebie po prostu.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.