03 sierpnia 2018GG Allin pisze:daj spokój, przecież ona nie jest uzależniona - nasza małgosia nie widziała wilka już kilka dni (sparafrazowane jej słowa %-D ) %-D03 sierpnia 2018Drevolt pisze: dobra to ja ci powiem wypieprzaj stad, nie wiem czego oczekujesz ze ktos z tego forum da ci przepis na natychmiastowe oduzaleznienie sie od kodeiny?
GG Allin probowal ci wytlumaczyc w prosty sposob a ty mu dogadujesz jeszcze
dziewczynka wpieprzyla sie w opio a teraz sadzi tymi emotikonkami i mysli ze bedzie glaskana po glowie, powinnas usiasc i czytac co ci tu pisza i wziac to do siebie a nie sie burmuszyć
Ps. Chyba mamy różne definicje sformuowania 'dogadujesz', bo wg mojej wiedzy zdanie w którym zostało ono użyte nie ma kompletnie sensu
Dziewczyna ma chłopaka , rozpoczyna studia. Najlepsze czasy w jej życiu się zaczynają, to życie studenckie. Niech wybije sobie z głowy kode i inne twarde narkotyki.
Czy nie uważasz że bardziej ignorancka byłaby postawa w stylu "wyjebaaaane mogę sobie brać na razie" niż chęć poznania opinii innych, bardziej doświadczonych w temacie osób co było powodem założenia tego tematu?
Dalej kocham ten stan po kodzie, ale do miasta w ktorym sa przynajmniej dwie apteki (bo te 240mg co bym kupił w jednej to w chuj niedosyt mimo tego, że biorę obecnie bardzo rzadko) mam 25km i po prostu nie mam jak sobie tej kody kupować.
Czyli da się brać na sportowo nawet jak się waliło ciągi ALE! jakbym mieszkał w mieście to chodziłbym nagrzany non stop na 100% bo w chuj mi kodeiny brakuje, a po drugie po jakimś miesiącu od odstawienia zacząłem pić w to miejsce i dziś jestem wjebany też w alko i benzo po same uszy %-D
Aktualnie mam 21 lat i jestem na leczeniu odwykowym, po detoksie. Uważaj autorko, bo zaczynałem tak jak ty, no trochę wcześniej, bo w 2 liceum miałem już pierwsze ciągi a ty po zakończeniu liceum. Tylko, że ja to mam tak, że jeszcze zanim się wjebałem dragi mnie fascynowały i miałem skłonności do autodestrukcji, w zasadzie to można powiedzieć, że świadomie się uzależniłem. Ty raczej w drugą stronę, już trochę wjebana jesteś (piszesz, że miałaś 3tyg. ciąg. Co byś pomyślała o kimś kto przez 3 tygodnie pije codziennie alkohol? Albo strzela hel po kablach? Że NIE ma problemu?) a twierdzisz, że nie.
I won't go quietly,
I'm bringing my crown
03 sierpnia 2018Weronika306 pisze: Typie który piszesz ze interesuje Cię czy ignorancki (w twoim przekonaniu) post pokrywa się z ignorancją w innych aspektach życia, wnioskując po tym co piszesz obawiam się, że u Ciebie tak.
Czy nie uważasz że bardziej ignorancka byłaby postawa w stylu "wyjebaaaane mogę sobie brać na razie" niż chęć poznania opinii innych, bardziej doświadczonych w temacie osób co było powodem założenia tego tematu?
I tak wchodząc w ten "ciąg zastępczy" myślałam sobie "chuj, stymulanty zabiją mnie w trzy miesiące, a opio można walić nawet przez całe życie, co daje czas na myślenie i ewentualne odwrócenie sytuacji". Nie kolorując, to być może nawet koda i PST uratowały mi w jakiś sposób życie %-D.
Wczoraj był wyjazd na woodstock, to sobie fajnie pogrzałam. Dzisiaj po wstaniu nie mam już absolutnie ochoty na grzanie, chociaż jeszcze dwie paczki thio leżą spokojnie w mojej apteczce (ogólnie to o ile ludzie twierdzą, że po kodzie jest zaledwie "uroczy afterglow", ja zazwyczaj mam dość przykre zwały, aczkolwiek lżejsze niż miałam po alko...). Chwilowo wydaje mi się, że mam do niej podejście trochę jak do alkoholu. Na codzienne grzanie szkoda mi pięknej tolerki, pieniędzy i spokojnego snu. Poza tym mam pracę, która wymaga ode mnie pełnego skupienia no i oczywiście masakryczne wydatki na hobby na horyzoncie. Śmiem twierdzić, że moje szanse na wjebanie się aktualnie są małe, poza tym moi przyjaciele, o których wcześniej była mowa mają obowiązek nasłania na mnie prywatnej służby zdrowia z kaftanem, jakbym rozpoczęła nowy ciąg. Tak im kazałam xD Mają za dużą traumę po moim ketonowym szaleństwie, jestem pewna, że to zrobią :v
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
