Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 836 • Strona 1 z 84
  • 23 / 3 / 0
Witajcie,

Piszcie w tym wątku o swoich wielodniowych przygodach z alkoholem. Powodach występowania takowych ciągów, pozytywnych i negatywnych aspektach, samopoczuciem po i podczas itp.


Ja ostatnio przez 7 dni popijałem sobie codziennie piwa (7%) w ilościach od 5 do 10 dziennie; przeważnie od rana; dla luźniejszego samopoczucia. Pierwszy raz piłem w tak regularny sposób. Z negatywnych aspektów jakie zauważyłem, to narastająca chęć spożywania na drugi dzień i tego samego dnia, oraz pogorszenie trawienia i delikatne odczuwanie narządów z okolic jelit i żołądka (nie koniecznie spowodowały to piwa, możliwe że się zatrułem, lecz zastanawia mnie to). Ogólnie nie pijam często ani w dużych ilościach. Nie lubię być strasznie pijany. Po prostu spodobał mi się stan luźnego podchmielenia i jakoś to pociągnąłem. Wczoraj był ostatni dzień ciągu. Dziś czuję się trochę bardziej zmęczony i obojętny niż zwykle. Nie wiem czy można to nazwać zespołem abstynencyjnym. I nie powiem, że nie ciągnie mnie do tego stanu po piwku...

Pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2008 przez psychoaktywny, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 168 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: virtual_high »
hehe wielokrotnie mialem ciagi "na piwie" bo kilkanascie browarow dziennie, a potem odstawialmem tak po prostu i nie czulem jakiegos specjalnego zespolu odstawiennego, nawett pscyhicznego.. piwko to lajcik, gorzej jest jak wpadam w ciagi wódkowo spirytusowe wtedy potrafie byc ogarniany rzez rodzine/przyjaciol w takim stanie ze dochodze do siebie pare dni i wieksozsci nie pamietam:( dlatego kurwa musze odstawiac alko.... na razie pomagaja mi w tym opiaty ;p
Uwaga! Użytkownik virtual_high nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: R.O.M.A.N »
ciągi wódkowe i jabolowe to ciężka sprawa. pijesz tydzień a potem drugie tyle dochodzisz do siebie i zastanawiasz sie na co ci to było. Ale raz na jakiś czas trzeba sie porządnie zaprawić i zrobić sobie mały ciąg.
  • 18 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Patryk »
W wakacje miałem ciąg alkoholowy trwający... 12 dni. Powody? hm, 1. wakacje 2. brak kontroli mojej dziewczyny (wyjechała).

Wstaje rano, coś zjem albo i nie, z kumplem na piwo i tak do wieczora z przerwą żeby coś zjeść pokazać sie w domu itd..bywało, że trzeźwiałem 2,3 razy dziennie..konsekwencje? zoladek rozjebany na maksa jesc sie nie chce boli itd klucie w okolicach watroby ;d a poza tym trzesace sie rece, utrata wagi (mało jadłem). W wieku 16 lat to chyba hardkore ale to zdarzyło sie raz i sie nie powtórzy :PPP
Uwaga! Użytkownik Patryk nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 749 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: korkorio »
pogorszenie trawienia i delikatne odczuwanie narządów z okolic jelit i żołądka (nie koniecznie spowodowały to piwa, możliwe że się zatrułem, lecz zastanawia mnie to).
Moim zdaniem to przez piwo. Ja po innym alkoholu nigdy nie mam żadnych jazd trawiennych, natomiast piwa wystarczą mi już 4 i czasem, często się coś jebie. Może być, że chodzi o zawartość bąbelków w nim, które do zdrowotnych nie należą. Poza tym, że CO2 to piwo jest wysokokaloryczne, tylko, że inne alko też. Piwno mocne jest o wiele bardziej kaloryczne niż zwykłe. Zwykłe w ilości 1 jest zdrowe, ciemne, mocne już nie.
Powody? hm, 1. wakacje 2. brak kontroli mojej dziewczyny (wyjechała).
Widzę, że masz poważne powody do picia.
Strach się bać.
I'm broken.
  • 612 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bill »
R.O.M.A.N pisze:
ciągi wódkowe i jabolowe to ciężka sprawa. pijesz tydzień a potem drugie tyle dochodzisz do siebie i zastanawiasz sie na co ci to było. Ale raz na jakiś czas trzeba sie porządnie zaprawić i zrobić sobie mały ciąg.
Taaa, bywały i 2-u miesięczne ciągi jabolowo-wódkowe ;]
Uwaga! Użytkownik Bill nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: R.O.M.A.N »
Bill pisze:
Taaa, bywały i 2-u miesięczne ciągi jabolowo-wódkowe ;]
2 miesiące pić jabole z wódką?? 8-( . Z czego ty masz żołądek? Z tytanu?
  • 612 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bill »
R.O.M.A.N pisze:
Bill pisze:
Taaa, bywały i 2-u miesięczne ciągi jabolowo-wódkowe ;]
2 miesiące pić jabole z wódką?? 8-( . Z czego ty masz żołądek? Z tytanu?
Nie no bez przesady ;] Chodzi mi o to, że bywało, że się piło po 2 miesiące (z pojedyńczymi dniami absty) codziennie wóde ALBO jabole ;] Najczęściej (z braku kasy) to drugie.
Uwaga! Użytkownik Bill nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 23 / 3 / 0
psychoaktywny pisze:
W ogóle alkohol (piwo) mnie leczy i daje siły do życia. Niby depresant a leczy moją depresję
Cofam to. Nie wiem dlaczego napisałem taką głupotę. Co najwyżej chwilowo ją maskuje.
Ostatnio zmieniony 05 marca 2008 przez psychoaktywny, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1154 / 36 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gargamel »
Takie pierdolenie co po niektorych, ze u nich nie bedzie zalewania paly itp.itd. nie tyle mnie wkurwia co smieszy. Poznasz kiedys jedna czy druga faceta i bedzie to dla takiej normalne, ze w miare mlodym wieku (do 40 lat powiedzmy), ze jej facet bedzie kilka razy w roku napierdolony "troche". Lepsze to chyba od codziennej narkomanii, nie!? Moj ojciec, chlop troche po 50-stce upija sie 3 razy w roku, teraz nawet wcale. Ostatni raz go prowadzilem z garazu na zgonie dobrych pare lat temu. Tak to nie pije wcale, nawet czesto jak mu bro proponuje to nie chce.

Edit: co do moich ciagow to trwaja do 3 dni, chociaz po rzuceniu tramadolu, benzo (ktore czasem biore) i innych mam (ogromna?) czesto chec napic sie nawet w dzien. Czesto ta chec mija, lub pokonuje ja, czasem lece po jakies mocne piwa (wodki nie preferuje).
Ostatnio zmieniony 21 stycznia 2008 przez Gargamel, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 836 • Strona 1 z 84
Artykuły
Newsy
[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.