Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
17 maja 2018SiteLambda pisze: Pytanie, ręce, dłonie, stopy nie nadają się już do iv znacie może jakiś w miarę szybki sposób na zmianę tego stanu rzeczy? Albo inne miejsce na IV?
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Hexe pisze: Ja też potrzebuję w tej kwestii pomocy. Lewe przedramię sine, więc smaruję heparyną 2-3 razy dziennie, tą najbardziej stężoną (1000 j.m.). Żyły oprócz tego, że niewidoczne (bo sine), to niewyczuwalne (czasami niebieskie widać, ale i tak się w to nie wkłuję, bo nie da się wyczuć jak głęboko/płytko usytuowane). Dzisiaj poszła do masakracji prawa - sama dłoń w 4 miejscach (tylko jedno z nich okazało się trafione), nadgarstek w 3 miejscach (jedno trafione poprawnie, ale chwila nieuwagi, wypadłam z żyły, zrobił się wylew podskórny i taki chuj! Pozamiatane, nie użyję już, dopóki się nie zagoi). Znalazłam jedną na nodze, ale jest za głęboko. Dwie na stopach za cienkie na igłę 0.5mm. I przez to, że olewam uciskanie, jak mi się nie uda wejść odpowiednio albo nawet już strzelić, to jeszcze mi ta łapa spuchła. Wyglądam jak ofiara przemocy. Najgorsze, że za każdym razem powtarzam ten schemat. Niby wiem, że jak ucisnę przez jakiś czas to nie zrobi się wylew, a na pewno nie tak duży, że będę musiała latem zapierdalać z długim rękawem i w rękawiczkach, a jednak zawsze, gdy nie trafię, olewam to i próbuję w inne miejsce. Czy kiedyś się nauczę na własnych błędach? :-/
Też wyglądam jak ofiara przemocy jednak kilka trików: ucisk, zrób tyle pompek ile dasz radę, gorąca woda i powinno być łatwiej.
Tylko czy są jeszcze jakieś miejsca?
17 maja 2018SiteLambda pisze: Pytanie, ręce, dłonie, stopy nie nadają się już do iv znacie może jakiś w miarę szybki sposób na zmianę tego stanu rzeczy? Albo inne miejsce na IV?
17 maja 2018SiteLambda pisze:
Ja akurat zawsze odkarzam miejsce wkłócia i używam stazy jednak heparyna to dla mnie "od czasu do czasu" a igła nie jest jednorazowego użytku.
Też wyglądam jak ofiara przemocy jednak kilka trików: ucisk, zrób tyle pompek ile dasz radę, gorąca woda i powinno być łatwiej.
Jeśli chodzi o stazę - pewnie, że używam, inaczej z tych moich "fenomenalnych" żył nic by się nie pokazało. Często próbuję też, mimo stazy, walić "na pół-ślepp" - nic nie czuję, ale wiem, że w tym miejscu, kiedyś było strzelane, to i teraz próbuję po kolorze żyły choćby wywróżyć, że to to samo miejsce, czasami się uda. Ale jak nie uda się ani w pewne miejsce, ani w eksperymentalne to wyjmuję i próbuję w inne i nie zwracam wtedy uwagi na jakieś uciskanie, bo już mi ciśnienie skacze i chcę tylko to wtłoczyć, stąd później łapy jakbym kogoś pobiła i ktoś by pobił mnie. Stąd cały czas u mnie w użyciu jest heparyna w żelu. Siniaki szybciej schodzą.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Btw. co się dzieje z knajpą kodeinową?
A jeśli nie o to gdzie jest chodzi to sprecyzuj pytanie.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
A dobra huj coś się pojebalo I wszedłem na knajpe v 3
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.