13 marca 2018LittleQueenie pisze:W sensie pić taką wódę? Moim zdaniem nie zadziała w ogóle, gdyż kannabinoidy są obligatoryjnie tłuszczorozpuszczalne i w przypadku r-ru alkoholowego biodostępność będzie zerowa.25 lutego 2018ControlPoliToxy pisze: Co myślicie o zrobieniu roztworu w wódce zamiast maczanki? Ma to sens? No i jakie stężenie?
Ciężko znaleźć jakieś informacje o dawkowaniu, a zwłaszcza p.o.
Nie wiem co sie dzieje. Wyrzucam to w pizdu.
O dziwo, worek z maczą wtedy mi wypadł wcześniej z kieszeni wraz z lufką, tak więc byli smutni panowie grubo niepocieszeni :D
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
chcialoby sie zeby jego nie bylo, ale co no nie da się nic zrobić
nie ma metody na od-przypau'owanie heheh
przynajmniej ja nie znam ;p
ale zawsze to jest jak jest kanna. no zawsze. kuwa.
nie wiem po huj to wogole miec w zasiegu...
nawet pokątnie mi to przez glowe nie przechodzi...ze moze sie wydarzyc cos nieplanowanego
i jest wielki zgrzyt, ojojoj..a przeciez jak jest kanna to wiadomix jak bedzie, albo ze i tak będzie jak będzie....no kannacze to jedne z najbardziej przypałowych rzeczy dostepnych.
ile prochu mg trzeba zwapowac zeby nie było kary?
i jakie proporcje na maczane proponujecie?
Podpity wódą, nabiłem lufkę tytoniem, i dojebałem prochu.
To była KARA, wybełkotałem coś - "dzbwoncie po karlfetke", miałem halucynacje, że rzygam krwią.
Zasnąłem, obudziłem się i zacząłem szukać bełtów. Nie było nic ! Ale tam było chyba ze 2 inne kanna jeszcze. Pozytywna kara.
Zaczynam myśleć nad ciastkami.
Na obecne czasy, to chyba najlżejsze kanna na polskim rynku.
...i nie to , że vapowałem vapowałem i po ktoryms razie dopiero kara...
...jak tylko dostałem to 1 buch moze był bez kary, ale za drugim - gleba, takze kara jest i to szybka po tym %-D
Jestem ortodoksyjnym Zakonnikiem, tylko macza.
łatwiejsza w zażywaniu.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
