Reszta nie pasująca do powyższych
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 871 / 119 / 22
Nie wiedziałem za bardzo gdzie to zamieścić, więc zamieściłem tu. Jeśli moderatorzy uznacie, że należy temat przenieść, to proszę bardzo.

Otóż parę dni temu z wieczora dopadła mnie gorączka 38,7 stopni. Nie wiem jakiego pochodzenia - prawdopodobnie zwykłe przeziębienie, czy podobna "franca". I było to baaardzo ciekawe doświadczenie: miałem ekstatyczne dreszcze - bardzo przyjemne, coś na podobieństwo tych po amfie, ale według mnie głębsze i ciekawsze. Do tego zmieniona świadomość, czyli majaki, ale też ciekawe, nie jakieś udręczające, tylko miłe wizje z uczuciem jedności z otaczającym światem. Całą noc przeleżałem w takim stanie i niechętnie zapadałem w sen. Momenty snu były krótkie na szczęście i cieszyłem się z wybudzeń, bo na nowo przeżywałem ekstazę gorączkową. Naprawdę było to przyjemne i chętnie bym spożył jakiś drag, który wprowadzałby w taki stan, nie oferując kaca "day after"...
Rano miałem zamiar iść do lekarza, ale sobie odpuściłem lecząc się domowymi sposobami. Poszedłem więc do pracy (robota przy kompie) i zajebiście mi się pracowało, bo w dzień również miałem podobny stan jak w nocy, tylko deko słabszy. Pracowałem na wysokich obrotach, mając doping w postaci... choroby. Po trzech dniach wyzdrowiałem, czyli w moim narkomańskim odczuciu "wytrzeźwiałem" z poczuciem chęci powtórzenia doświadczeń.
Też ktoś z Was tak miał?
Uwaga! Użytkownik global108 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 684 / 154 / 1
Miałem przy gorączce majaczenie i odmienne stany świadomości do stopnia całkowitej utraty świadomości ( raz przy bardzo wysokiej gorączce ). Ogólnie nic przyjemnego, określiłbym to jako delirium. Generalnie przy 38,7 *C jeszcze mi się nie przydarzyło, ale bliżej 40 *C już tak.
  • 3245 / 626 / 0
Gorączka w nocy powoduje halucynaje. Mi z powody kolorowej pościeli śniły się czasy Al Capone i walka o pola ryżowe z użyciem armat. Albo kilkugodzinne układanie stert kartonów. Przy gorączce to normalne. Mi przy przeziębieniu pasuje to że wszyscy chodzą koło Ciebie i pomagają. Ale wykorzystanie tego jako ćpanie to dziwna spawa
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 871 / 119 / 22
Podobno im ktoś starszy, tym bardziej "łamie" go gorączka i inaczej ją odbiera niż młodsi i dzieci. Ja mam prawie 5 dych na karku. Nie miałem gorączki od ponad 20 lat - pamiętam jak ostatnio dopadła mnie gdy odrabiałem woja w 1992 roku. Wtedy to była męka i nieprzyjemna, zimna telepka dreszczychowa. Do tego jeszcze musiałem rozładować żuka z prowiantem wnosząc paki na 1 piętro, co było masakrą... Ale za to dostałem od kwatermistrza 7 stów nagrody. :cheesy:
VERBALHOLOGRAM - Skoro gorączka zafundowała mi "odjazdowy" stan, to chwała jej za to. Wolę przyjemne stany podczas gorączki, niż męczarnie typu: dręczące majaki, deliry itp. itd. Raczej nie będę tęsknił za chorobliwymi stanami i sztucznie wywoływał u siebie gorączki np. poprzez zjedzenie surowego ziemniaka, czy poprzez wywoływanie tzw. leczniczej gorączki. Wolę od czasu do czasu cyby łyknąć, kwacha, rzadko gałę, czy DXM (który uważam ja jeden z ciekawszych dragów). Zioła już nie palę, bo za bardzo mnie uwalają fizycznie współczesne odmiany - kiedyś jarałem na potęgę, a nawet hodowałem outdorowo z nasion z Libanu (to była potęga :-D)
Uwaga! Użytkownik global108 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 174 / 17 / 0
No majaki przy silnej gorączce rzecz częsta. Taki stan pomiędzy normalnością a odpływaniem.
A też mam obserwację w drugą stronę. Po RC-kach często jest lekka gorączka.
Mózg więc najwidoczniej lubi ciepełko, żeby sobie poświrować.
Ceterum censeo Roseum delendam esse
  • 3245 / 626 / 0
Moim zdaniem jest to tak złożona faza że nie da się powtórzyć dwa razy takiej samej psychodeli konkretnego odlotu gorączkowego, co nie zmienia faktu że ma się ten psychodeliczny odlot....ja ostatniej choroby rano byłem tylko w stanie powiedzieć WOW, ale jazda, ale cała magia polega na tym że jest indywidualnie nie do powtórzenia w swojej treści przebiegu.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.