Diagnoze postawiles sobie kilka postow wyzej. Jestes narkomanem ktory zniszczyl sobie zycie. Ba nawet samevo siebie jak to dobrze oceniasz... Dotarles do bariery w ktorej musisz podjac decyzje. Albo podoba ci sie uklad 1700 na reke na tygodniowe cpanie i wegetacja albo osrodek zamkniety. Roczna a i moze dluzsza terapia gdzie nauczysz sie zycia na nowo.
Decyzje podejmiesz sam...
PS. Nie tlumacz sie depresja... Ta depresja to brak dragow... Tyle i tylko tyle.
Chyba nie jestem gotowy żeby dać się zamknąć na rok. Źle znoszę takie miejsca. Ostatnim razem wytrzymałem miesiąc i wróciłem w jeszcze gorszym stanie. Wiem, że to byłaby lepsza opcja niż praca na magazynie, ale te cholerne zmiany.. Boję sie ich, przeraża mnie sama myśl, że przez rok miałbym nic nie wziąć, wiem że wyszło by mi to na dobre, może by mi się nawet udało, ale mimo wszystko wolę tkwić w tym co mnie niszczy niż coś z tym zrobić i zmienić swoje życie. Chyba wolę pracować, ale za wszelką cenę nie brać kryształów w tygodniu.
W międzyczasie będę się starał żeby mnie przyjęli z powrotem do poprzedniej pracy, tam miałem trójkę na czysto i jeździłem sobie busem 6 godzin, ale chyba niestety spaliłem za sobą wszystkie mosty. I jednak najbliżej mi do samobója, wszyscy wiemy jak łatwo przedawkować syntetyczne opio, ale rodzice... Gdyby nie oni już dzisiaj bym to zrobił, wiem że mimo wszystko gdzieś głęboko dalej mnie kochają, ja ich też i cały czas biję się z myślami, czy w końcu ulżyć sobie i zakończyć te piekło, jednocześnie sprawiając tyle bólu jedynym ludziom, którzy chcą dla mnie dobrze, może tego nie okazują, ale wiem że chcą..
Albo mam takie zapędy autodestrukcyjne, albo tak bezsilny wobec nałogu jestem, że wolę brać dalej dobrze wiedząc jak to się skończy niż podjąć się terapii i zacząć normalnie żyć, w sumie sam nie wiem czy chciałbym mieć normalne życie..
Przeczytaj co napiasałes łącznie w tym temacie. Albo jesteś osobą, która jest na granicy samobója - jak sam piszesz i wtedy potrzebujesz natychmiastowej pomocy, bo któryś z gorszych wieczorów skończy się faktycznie zejściem, albo po prostu ściemniasz żeby uzyskać zainteresowanie na forum swoją osobą - i wtedy faktycznie nie potrzebujesz zamknięcia w ośrodku.
Rok zamknięcia to i tak było by krótko, ale jeżeli twój stan jest tak zły jak wynika z wcześniejszych postów, to jak dla mnie niewiele Ci zostało tych imprez...
PS. Jeżeli się zdecydowałeś ćpać dalej to nie zawracaj 4 liter ludziom którzy chcą pomóc tym, którzy chcą uzyskać pomoc! (vide ośrodki, lekarze, forum itd)
Masz rację z tym, że jestem na skraju samobója, trzeciego już podejścia, bo dwie wcześniejsze próby nie wyszły i żeby nie było, nie pisze tego zeby inne cpuny sie nade mną zlitowały, nie chcę żadnego współczucia bo na nie nie zasłużyłem. Jestem degeneratem i tak mnie możecie traktować.
Może ktoś młody, który dopiero zaczyna z cpaniem to kiedyś przeczyta i uświadamiając sobie jak kończy sie jazda bez hamulców i nie powtórzy moich błędów.
Najgorsze: śmierć.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
28 maja 2018Jungingen pisze: Masz rację z tym, że jestem na skraju samobója, trzeciego już podejścia, bo dwie wcześniejsze próby nie wyszły i żeby nie było, nie pisze tego zeby inne cpuny sie nade mną zlitowały, nie chcę żadnego współczucia bo na nie nie zasłużyłem. Jestem degeneratem i tak mnie możecie traktować.
ja rozjebałem sobie bramę bo chciałem wyjechac autem. byłem po zolpi, a brama była niestety zamknięta. auto nie ucierpiało, bo to stary merol 190. brama wypadła i wygiełą się w drugą stronę
Najlepsze: najlepsze wakacje w zeszłym roku, kiedy miałem dostatek pieniędzy, świetną koleżankę u boku, piękną pogodę, psa towarzysza spacerów i czarodzieja, ktory działał.
Najgorsze: śmierć znajomego
"Rutyna to rzecz zgubna "
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
