05 lipca 2017Dextem pisze: Jest jakiś neuroleptyk, po którym nie tyje się jak świnia?
Taki, żeby sobie leżał, jako potencjalne koło ratunkowe ale kiedy potrzebny, to żeby bezwzględnie zadziałał.
Zdecydowanie haloperidol, dawka 4 mg - 5 mg .
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
A więc, trzy leki, jeden do wyboru:
Rysperydon [Rispolept]
Karmabazepina [Tegretol]
Kwetiapina [Ketrel]
Bardzo prosze o odpowiedzi, szczegolnie tych ktorzy probowali dłuzej brac te trzy w/w leki. Mozecie tez podac dawki jakie bierzecie/braliscie-dzien/podwieczorek/wieczór. Juz nie wnikam na jakie objawy to bierzecie/braliscie.
Z gory dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam, trzymajcie sie, piąteczka :)
Wszystko zależy jakiego efektu oczekujesz jak uspokojenia to kwetiapina, jak stabilizacji nastroju to kwetiapina lub karmabazepina. Karmabazepina ma negatywny wpływ na morfologie i wątrobę ma wiele interakcji z innymi lekami. Rysperydonu nie lubię ma lekko aktywizować jak oczekujesz aktywizacji to wybierz rysperydon, choć lepsze pod tym względem są np sulpiryd czy fluanxol które mają jeszcze lekkie właściwości przeciwdepresyjne.
Rispoleptu unikaj jak ognia.
Do kolegi wyżej: wiadomo, co organizm to inna odpowiedź, ale po co sypiesz ciężkimi neurolami, jak flupentyksol, w moim przypadku po zastrzyku z niego miałem kurewski niepokój, zamułę, spowolniony chód, usztywnienie mięśni, całe szczęście że tylko dwa tygi i odstawiłem to chujstwo, jeszcze parę dni potem czułem się jak wrak człowieka, spacer po mieście był dla mnie męczarnią, wlokłem się powolnym krokiem, wypstrykany totalnie z neuroprzekaźników przez to GÓWNO. Stanowczo odradzam!
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
