Ja zalewam wodą o temp. 40 C i zawsze schładzam roztwór bo mam wrażenie, że nie schłodzony jest słabszy ]
Lepiej stosuj do ekstrakcji chłodniejszą wodę najlepiej od 20 do max 30 stopni, bo w chłodniejszej wodzie paracetamol gorzej się rozpuszcza, natomiast kodeina rozpuści się prawidłowo. To jest tzw. cold water extraction.
Codeine ma rację bardziej stężony roztwór mocniej wchodzi, ale też bardziej podrażnia żołądek.
userd pisze: Lepiej stosuj do ekstrakcji chłodniejszą wodę najlepiej od 20 do max 30 stopni, bo w chłodniejszej wodzie paracetamol gorzej się rozpuszcza, natomiast kodeina rozpuści się prawidłowo. To jest tzw. cold water extraction.
co do stężenia kody to tez nie zauważyłem żeby to miało jakiś wpływ na moc, no bo niby dlaczego miało by mieć jak i tak zażywasz ta sama dawka kody :D
(...) co do stężenia kody to tez nie zauważyłem żeby to miało jakiś wpływ na moc, no bo niby dlaczego miało by mieć jak i tak zażywasz ta sama dawka kody ]
Z tym stężeniem roztworu to takie jest właśnie moje odczucie, gdy jest mniej wody to mam wrażenie że jakoś "mocniej" wchodzi. Możliwe że sobie to wkręcam, ale tak właśnie mam. Ale to też pewnie zależy od dnia, sam wiesz że nieraz 450 działa chujowo a czasem i 300 mg potrafi zadowolić.
Ostatnio zauważyłem że dzień lub dwa po chlaniu alkoholu mniejsza dawka kody działa na mnie zajebiście. Ale gdy wezme dwa dni z rzędu to już jest słabo, jeśli chodzi o tolerkę to u mnie znacznie słabnie gdy zrobie nawet tygodniową przerwę.
3majcie się ciepło
sposób userd jest bdb. Szybciej sie filtruje i roztwór jest ok. Tylko, że ja wcześniej nie filtruje przez szmate i muszę co chwile zmieniać/płukać watke bo szybko zapycha sie paracetamolem ]
Zmieniasz watę = tracisz kodę. wrzuć nad watę jedną chusteczkę higieniczną. będzie można zawinąć cały para w taką 'bombkę i porządnie wycisnąć.
EDIT
[quote="Xavi"]
Można robić ekstrakcje przez waciki kosmetyczne?? Ponieważ nie miałem nic innego , wziąłem dwa waciki zmoczyłem wsadziłem do takiego małego metalowego filtru do kawy i robie przez to ekstrakcje. Kapie mi kropla po kropli , bardzo pomału i jak narazie roztwór ma kolor wody , może z minimalnym odcieniem niebieskiego , więc nie wiem czy to dobrze robie..Proszę o szybką odpowiedz , ponieważ jestem w trakcie ekstrakcji]
Ja robiłem przez kolorowy papier toaletowy, i dało się to pić, mimo że roztwór był jasnofioletowy. Ale czemu wychodzi Ci niebieskie nie wiem. Myślę, że nic Ci się nie powinno stać, najwyżej porzygasz się na niebiesko :)
Hurra, diese Welt geht unter
userd pisze: Ale gdy wezme dwa dni z rzędu to już jest słabo, jeśli chodzi o tolerkę to u mnie znacznie słabnie gdy zrobie nawet tygodniową przerwę.
Rzadko dobieram antyhistaminy i rzadko benzo. biorę dawki max 600mg (Talvosilen Forte r0x!).
Zlewam zawartość spodeczka czasem coś po chusteczce pocieknie i pije :)
czy mogę to udoskonalić jakoś no i czy robie to dobrze nie mam zbytnio wprawy
2.Wrzucam to do szklanki z letnią wodą i mieszam - 45sek
3.Biore 3 takie sciereczkochusteczki, polewam wodą i zakładam na szklanke2 - 15sek
4. Wylewam roztwór na te ściereczkochusteczki i ją wyciskam - 45sek
Wychodzi klarowny roztwór, czas ekstrakcji - 2.30min
Ten sposób jest dla mnie idealny.
Według mnie nie ma sensu zalewać ciepłą wodą a potem chłodzić. Kiedyś tak robiłem i wychodzi tak samo jak i przy letniej wodzie, i zaoszczędzamy sporo czasu.
rezystor83 pisze: ile czasu wytrzyma kodeina ale już w płynie , jeśli by ją trzymać zamkniętą w szczelnej buteleczce ??
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
