Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia
Jaki jest Twój ulubiony neuroleptyk?
Rispolept
21
8%
Pernazyna
21
8%
Haloperidol
13
5%
Chlorpromazyna
5
2%
Chlorprotiksen
41
16%
Olanzapina
33
13%
Kwetiapina
65
25%
Sulpiryd
35
13%
Tisercin
8
3%
Abilify
18
7%

Liczba głosów: 260

ODPOWIEDZ
Posty: 89 • Strona 6 z 9
  • 41 / / 0
Chorprotixen, działa spoko na sen przy braku czegoś lepszego np. miansy/mirty czy w ostateczności benzo (klonazepamum, estazolam)
Uwaga! Użytkownik 666rockstar666 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 542 / 37 / 0
05 lipca 2017Dextem pisze:
Jest jakiś neuroleptyk, po którym nie tyje się jak świnia?
chlor
  • 174 / 17 / 0
A jakbyście mieli doradzić kompletnemu laikowi, który słyszał, że te rzeczy gaszą "pożary" przy testach psychodelików, to jaki byście doradzili?
Taki, żeby sobie leżał, jako potencjalne koło ratunkowe ale kiedy potrzebny, to żeby bezwzględnie zadziałał.
Ceterum censeo Roseum delendam esse
  • 969 / 96 / 0
A po kwetiapinie się tyje?
  • 403 / 79 / 0
tak
  • 8103 / 912 / 0
[mention]OomAmee[/mention]
Zdecydowanie haloperidol, dawka 4 mg - 5 mg .
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 1277 / 130 / 0
Zdecydowanie Kwetiapina, na drugim miejscu sulpiryd.
  • 921 / 276 / 0
A siemanko. Widze, ze ten post nadaje sie do tego wątku najbardziej, poniewaz nie widze ogolnego Neuroleptyków, a więc chciałem zapytac co według Was z tych trzech nadaje sie najbardziej(jest najlepsze dla Was) do leczenia na dłuższa mete ? Wiadomo, ze kazdy z nas wszystko odbiera inaczej, ale jednak chciałem zapytac, co najbardziej sobie chwalicie oczywiscie do dłuzszego leczenia, a nie napierdalania dla fazki, czy huj wie po co :)

A więc, trzy leki, jeden do wyboru:
Rysperydon [Rispolept]
Karmabazepina [Tegretol]
Kwetiapina [Ketrel]

Bardzo prosze o odpowiedzi, szczegolnie tych ktorzy probowali dłuzej brac te trzy w/w leki. Mozecie tez podac dawki jakie bierzecie/braliscie-dzien/podwieczorek/wieczór. Juz nie wnikam na jakie objawy to bierzecie/braliscie.
Z gory dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam, trzymajcie sie, piąteczka :)
Ostatnio zmieniony 13 maja 2018 przez PSYCHONAUTA30, łącznie zmieniany 1 raz.
PSYCHEDELIC WARRIOR
  • 1277 / 130 / 0
Karmabazepina to lek przeciwpadaczkowy stabilizator nastroju , nie jest to neuroleptyk.

Wszystko zależy jakiego efektu oczekujesz jak uspokojenia to kwetiapina, jak stabilizacji nastroju to kwetiapina lub karmabazepina. Karmabazepina ma negatywny wpływ na morfologie i wątrobę ma wiele interakcji z innymi lekami. Rysperydonu nie lubię ma lekko aktywizować jak oczekujesz aktywizacji to wybierz rysperydon, choć lepsze pod tym względem są np sulpiryd czy fluanxol które mają jeszcze lekkie właściwości przeciwdepresyjne.
  • 1893 / 182 / 0
Ja dostaję kwetiapinę na wieczór, 2 x 25 mg. Zgłaszałem lekarz prowadzącej problemy ze snem, a z tej racji że jestem wjebany w benzo, odmówiła włączenia w terapię jakiejkolwiek benzodiazepiny czy z-drugs, jej wybór padł na kwetiapinę właśnie. I działa jak powinna działać: lekka zamuła, sedacja, ale gatunkowo cięższa (od benzo, hehe), nie jest to przyjemne ani rekreacyjne ale się sprawdza. Powiedziałbym że podobne działanie do chlorprothixenu ale cięższy kaliber. I jej zdaniem dawka którą przyjmuję jest stosunkowo niska.

Rispoleptu unikaj jak ognia.

Do kolegi wyżej: wiadomo, co organizm to inna odpowiedź, ale po co sypiesz ciężkimi neurolami, jak flupentyksol, w moim przypadku po zastrzyku z niego miałem kurewski niepokój, zamułę, spowolniony chód, usztywnienie mięśni, całe szczęście że tylko dwa tygi i odstawiłem to chujstwo, jeszcze parę dni potem czułem się jak wrak człowieka, spacer po mieście był dla mnie męczarnią, wlokłem się powolnym krokiem, wypstrykany totalnie z neuroprzekaźników przez to GÓWNO. Stanowczo odradzam!
Ostatnio zmieniony 13 maja 2018 przez Dersu Uzala, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 89 • Strona 6 z 9
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.