Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6933 • Strona 510 z 694
  • 916 / 171 / 0
Ciag na LSD? Do 3 razy sztuka.potem to możesz się nawet w tym kapać i nic się nie zmieni. Znaczy będą chalucynacje ale niezależnie od tego czy się bierze czy nie. Za to na niepodstawionych tryptaminach to można poleciec ładny tydzień. Na grzybach i podstawionych tryptaminach ładne pare dni. Tylko potem zostaje fraktal na pół roku.

[mention]gazyfikacja plazmy[/mention] do LSD to po przekroczeniu pewnej dawki (4 papierki 2015 bez tolerancji) lub 5 papierków 1p-LSD Po 20 mg mipro wcale nie odsyłają na druga stronę. Po prostu włącza co się taki dziwny mod. Myślisz ze jesteś trzeźwy. Nic się nie dzieje nie ma żadnych halucynacji. Wiec robisz to co zwykle sprzątasz chodzisz po sklepach piszesz do ludzi. Ale czasami dzieją się rzeczy niesamowite.
Np. Siedzę na ławce obok mnie pies i czarny idzie jakaś pani. Spogląda i mówi.
„To szpital dla autystycznych ludzi i ich psów które nie rozumieją co się dzieje, nie wchodź tam kochanie bo oni coś mogą zrobić” Była tez banda murzynów mierząca mi ciśnienie cały szpital i personel z którym się kłóciłem. Ojej ale była akcja. Ale to tylko w mojej głowie. Bo jak wyszedłem z domu z plecaczkiem i portfelem tak wróciłem z plecakiem 3 thiocodinami 4 mlekami chlebem i bez portfela bo cały wrzuciłem jakiemuś menelowi. Ale świadomie wyjmując dowód bilety benzo i ketamine która to mi czarny lekarz zabrał. Ciężko coś z tego zapamiętać, poskładać. Byłem chyba tez w kościele i piłem wodę swięconą przyszła jakaś pani i dała mi jogurt bakoma który potem naprawdę był w moim plecaku wiec pewnie naprawdę sie modliłem do boga-księdza o to by do pl trafiały tylko metoxsy podstawione analogi PCP a nie oxo. Wspomnienia jak ze snu.

Te ostatnie 5 papierków załadowali się może w 5 minut? Po 20 minutach drzewa wyglądały jak z innej planety, a po 40 wszystko zniknęło i zapomniałem ze jestem na fazie.

Potem przez miesiąc śnieg optyczny 3-4 miesiące wszystko się fraktalizuje i ustawia do pionu lub w rzędy. A do dziś (od stycznia) przy zasypianiu pokazuje się fraktal. To dobrze. Przez cały grudzień wszędzie go widziałem. Fajna obcja jak stoi się w kolejce. Nawet trochę tęsknie za fraktalem. Może czas zakwasić ?(tak) Po zabiegu w 2015 zacząłem widzieć fraktale po dyso i czasem nawet kodeinie.

Ale wjebac się można nawet nie wiem kiedy ale z rok na pewno siedziałem i czekałem 2 tyg aż tolerancja spadnie.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 2126 / 278 / 0
[mention]endother[/mention] Nigdy nie miałem takich akcji po LSD czy 1p. Nigdy nie czułem się normalnie tak by wyjść do ludzi, nigdy nie miałem zaburzeń pamięci, jak już to poczucia czasu. I nigdy mi nic nie zostawało, żaden fraktal. Jak widać zupełnie różne reakcje. Aha, LSD nigdy nie weszło mi w 5 minut, wchodzi dłużej niż 1p. Za pierwszym razem nie patrzyłem na zegarek ale długo czekałem, za drugim razem po większej dawce jak minęło 20 minut czułem tylko ledwo widoczną zmianę. Ruszyło dopiero po 50 minutach i ruszyło naprawdę bardzo szybko.

A co do wjebania, rozumiem, ktoś kwasi co 2 tygodnie i jeat wjebany. Załóżmy. To co złego jest w takim stanie rzeczy, skoro nie ma w tym destrukcyjnego wpływu? 2-3tygodnie trzeba odczekać, w tym czasie "wjebany" normalnie funkcjonuje, chyba, że jeat wpierdolony w inne rzeczy a kwasy po prostu lubi. I tego samego terminu (uzależnienie) stosuje się u wjebanych w heroinę, gdzie występuje faktyczne zniewolenie i tryb życia wygląda diametralnie inaczej. Jak dla mnie możecie nazywać uzależnieniem zwyczaj wrzucania kwasów, nie poczuję szoku i nie pomyślę "o kurwa, to jest narkomania". Tak samo jak większość ludzi nie będzie qidzieć nic złego w tym, że ktoś raz na 3 tygodnie wyskoczy na piwo ze znajomymi i nawet się napierdoli :)

A co do tego, że "LSD jest ultra przyjemne", nie wiem czy to kwestia indywidualnej reakcji czy co, ale dla mnie LSD jest fajne, raczej przyjemne. Ale uczucie przyjemności kończy się może po 3-4h od wrzucenia, jeszcze przez jakis czas łatwiej człowieka rozśmieszyć. A trip trwa jeszcze kilka godzin kiedy nie odczuwa się żadnego przyjemnego działania. Jest mniej przyjemne od kleju a już na pewno nie ma porównania do heroiny czy euforycznego stymulanta i.v. Stan jeat pociągający z innych względów niż prosta przyjemność i uważam, że całokształt działania jest znacznie mniej zgubny niż w przypadku popularniejszych używek. Taki klej, niby psychodelik a można go ćpać dla samej euforii, działanie euforyczne pogłębia się wraz z długością ciągu (to samo alkohol btw) i bardzo łatwo wsiąknąc. A wartosć wyraźnie mniejsza niż LSD.
Ostatnio zmieniony 03 maja 2018 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 619 / 45 / 0
Taka różnica, że kwaszenie co dwa-trzy tygodnie przepala Ci styki i kończysz w takim stanie jak endother.
Albo jak jakiś oświecony kwasiarz ;)
  • 2126 / 278 / 0
Możesz rozwinąć? Znasz więcej takich ludzi? Znam z reala kilka osób, które jadły dużo kwasów i grzybów, z wyjątkiem jednego są zdrowi. Ten jeden miał jakieś dziwne objawy, drżenia mięśni i w ogóle był trochę przygłupi poza tym, że chory psychicznie. Ciężko ocenić jaki wpływ na jego stan miało LSD. Jadł kilka lat z dużą częstotliwością (normalnie wrzucał na tolerancji) i uważał się za uzależnionego od LSD. Wszyscy ćpali jeszcze w chuj innych rzeczy.
  • 916 / 171 / 0
Co mamy rozwinąć? Chodzi o widzenie fraktala? Pan fraktal pojawia się nie z powodu „przepalonych styków” tylko tworzą się nowe połączenia neuronowe w miejscach w których nigdy nie powinny były powstać. Jeśli chodzi o sławny mit zawieszającego się mogę rozwinąć temat ale najpierw musicie Ogarnąć neuroplastycznosc synaptyczną procesy formowania pamieci synaptycznej itp. Neuroprotekcja przy podawaniu LSD jest bardzo losowa. Właśnie dlatego zamiast zmądrzeć widzi się jakieś szmery i zakłócenia odbierane jako fraktal.

Natomiast jeśli chodzi o psychikę i co tygodniowe kwaszenia mogę powiedzieć to z własnego doświadczenia oraz licznych obserwacji. Podczas tripy ego się rozpada i jesteśmy bardzo podatni ma sugestie. Następnie wszystko powoli wraca do normy, psychika sama się reguluje. Efektem jest chustawka ego. Małe na kwasie- otwartość na sugestie, niepewność, lek. Oraz przerośnięte na after, takie- zawsze ja mam racje nie wygrasz dyskusji. Taki mechanizm pozwala naprawdę łatwo przełamać niektóre bariery. Najłatwiej zacząć od prób porozumienia się w innym języku. Np. Z kotem.
Zobaczcie jak rzadko kwasiarze zmieniają zdanie. Ale na kwasie co i rusz nowy pomysł strzela do głowy.

Ps. Gazyfikacja plazmy. Zjedz sobie piec kartoników na raz albo 120 mg mipro i zobaczysz o co mi chodziło. Mówię tutaj o takich skrajnych dawkach. 2-3 razy większych niż strong.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 2126 / 278 / 0
Spokojnie, wrzucam dawki większe od przeciętnych, mipro nie próbowałem. Wiem co masz na myśli pisząc o odczuciach podczas tripa i na after, znam to. O neuroplastyczności coś tam przeczytałem, założyłem taki temat i uprzejmi użytkownicy coś tam powrzucali. Chętnie się zapoznam z mitem zawieszającego. Na pewno znajdzie się niejedna osoba, która jak ja jest ciekawa.
  • 916 / 171 / 0
[mention]gazyfikacja plazmy[/mention] podaj mi ten temat na priv. Pisałem tez o tym wymiarze uproszczonym językiem przy okazji dysocjantow. Ogólnie zasada polega na długotrwałym wzmocnieniu sympatycznym przy jednoczesnym zalaniu mozgu neuroprzekaźnikami przy jednoczesnej indukcji krótkotrwałej depresji synaptycznej. Powstają nowe połączenia w płacie przedczołowym które po zakończeniu działania tripu ulegają rozpadowi. Jednak podczas pewnych warunków LTD może zostać zindeksowane do tego stopnia iż nowe połączenia nie rozpadną się po czasie działania substancji i zostaną utrwalone. (Palenie neuronów) przeciwieństwo neuroplastycznosci.

Przejrzałem trochę prasy by wspomóc sie linkami na wszelki wypadek i kurde, to dużo bardziej złożony temat. To napisałem z pamieci ale na dniach uzupełnię wiedzę i spróbuje to tu jakoś chociaż podlinkować jeśli nie streścić w prostym języku. Dochodzą zmiany w mozgu wywołane przez psychikę zmianę zachowań oraz choroby wrodzone... sporo z tego jest tutaj oraz w publikacjach podanych jako źródła. Tajemnicze zawieszenie bad tripa na zawsze nie znalazło się w publikacjach, a jedynie w sprawie o odszkodowanie dla 38 osób w chyba 1988 roku w USA. Tez znajdę link. Jednak coś jest na rzeczy.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK482407/
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 171 / 5 / 0
Z tym „zawieszonym kwasem” to skrót myślowy. Tu chodzi o indukowanie typowej psychozy paranoidalnej, tak pierwszej, jak i nawrotów. Wyleczenie każdego epizodu trwa najmniej kilka miesięcy, nie przeszkadza to jednak pacjentom korzystać z narkotycznych uciech nawet na samych oddziałach psychiatrycznych. Podobnej psychozy można się dorobić praktycznie po wszystkim: po innych psychodelikach, marihuanie, stimach, jeśli ma się oczywiście predyspozycje. Osobie ze stwierdzoną schizofrenią (psychoza nawracająca) jeszcze łatwiej o nawrót przy praktycznie każdym, większym zawahaniu neurochemii, wywołanym chociażby przez zbyt małą podtrzymującą dawkę neuroleptyków, alkohol czy nagłe odstawienie benzo. Rosnąca ilość i częstotliwość używania dodatkowo potęguje ryzyko. Ponad połowa chorych psychicznie kiedyś czegoś nadużywała bądź nadal to robi - to tylko statystyka. Wiejskie opowieści o dziwnych, wiecznie skwaszonych gościach można włożyć pomiędzy bajki, ale tych, którzy zjedli w sumie niewiele i się przeliczyli, a teraz muszą brać leki do końca życia - jest ogrom.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2018 przez brd, łącznie zmieniany 1 raz.
do i have a life or am i just living?
do not let these questions strain or trouble you,
find your strength in the sound and make your transition.
  • 916 / 171 / 0
^up No nie do końca. Zobacz ten link z końca posta. Jest streszczeniem kilku publikacji dość prosto napisane. Eng. Jak coś masz tłumacz duckduckgo oraz duckduckgo sholar. Jeszcze nie było o tym na hajpie.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 171 / 5 / 0
To artykuł z bibliografią liczącą 8 pozycji, bardzo ogólnikowy. „Nonrecover bizarre psychoses” - jest to Twoim zdaniem wystarczający dowód, do tego brzmiący naukowo? Myślę, że w znakomitym procencie są to zwykłe psychozy bezremisyjne.
do i have a life or am i just living?
do not let these questions strain or trouble you,
find your strength in the sound and make your transition.
ODPOWIEDZ
Posty: 6933 • Strona 510 z 694
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.