W każdym razie roztwór w glikolu przetrwał próbę czasu.
Pierwszym był moment jak odstawiałem i było to piekło.
Drugi to ten, że zostałem oszukany i dostałem niedziałający sort.
A nawet trzeci dodam. Jakoś mało rekreacyjny jest, strasznie amnezyjny.
Nie polecam nikomu, nie wiadomo co może się stać, być może miałem więcej szczęścia niż rozumu i śmieciarka mogła być już w drodze.
Nigdy nie wiadomo co im na tych testach wychodzi.
Ja już staram się Clonazolamu nie tykać bo powoduje największą amnezję i winduje tolerkę w kosmos.
Jeszcze pytanko, wzialem klonazolam 0,5 mg około 9 nad ranem, wydawało mi się, ze około 16 już nic nie czułem, bardzo silne działania amnezyjne, położyłem się spac około 12 w nocy i nagle budzę się o 1 i czuje, jakby ktoś mnie ścisnął z całej siły za biceps, nie mogłem się ruszyć, dopiero wtedy przetarłem oczy i nikogo nie było + miałem dość dziwne sny, budziłem się pare razy w nocy, czy to są skutki zażycia tego? Dodam to, że pierwszy raz zazylem klonazolam.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
