Stosowana od lat jako antydepresant. Kiedyś wierzono, że jest tzw. SSRE czyli "wzmacniaczem wychwytu zwrotnego serotoniny". Ćpuny, takie jak ja, szybko przekonały się, że ma działanie "rekreacyjne". Dziś wiadomo, że tianeptyna jest opioidem działającym na receptory mi i delta. Przypuszcza się, że ma jeszcze inne działanie, które jest odpowiedzialne za efekt antydepresyjny i nootropowy, ale nie ma na to żadnych dowodów.
Ja z tego co pamiętam to już 6 tabl coaxilu (po 12,5mg = 75mg) potrafiło mocno porobić. Było to dziwne działanie - bardziej upierdalające od innych opio, mniej euforyczne. Poza tym coaxil był dość drogi i na receptę. Jednak dziś skoro można legalnie kupić w necie w rozsądnej cenie (120zl - 1g, 180zl - 2g) to myślę, że to łakomy kąsek dla amatorów opio.
Wątek z działu antydepresanty: tianeptyna-ssre-tek-ogolny-t17392.html
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
A teraz leczniczo tylko jeden tabs po pracy.
Sprawdziłem ceny - zakupy w aptece wychodzą taniej niż na alledrogo bo w pudełku za ~21 zeta (RP na 100%) jest 0,375 g czyli ~56 zł za gram. A na stronce chcą 2x drożej.
No i skoro można dostać na allegro, to może można taniej gdzieś indziej.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Jak myslicie ?
Wiem ze jest pelny zwiazek o Tianeptynce, ale nikt tam nie pisal o dzialaniu z koda.
The dream is gone
29 marca 2018RytmiczneZwierciadlo pisze: Za żadne skarby nie mogę tego znaleźć na allegro? Jakaś wskazówka?
https://allegro.pl/listing?string=tiane ... o-1-2-0328
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
I miałeś wszystkie charakterystyczne objawy. które powodują opioidy, czyli zwężone źrenice, trudności z oddawaniem moczu i płytszy oddech?
Miałem kiedyś Coaxil od lekarza, ale jako że nie działał antydepresyjnie to rzuciłem go w do szafy. Potem pamiętam, że ktoś faktycznie pisał o tym, że w wyższych dawkach można się tym ugrzać, ale z tego co pamiętam to zjadłem z 5 tabletek i nic to nic dało.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
