Otóż tak. Clonazolam do mnie dotarł - tak jak przypuszczałam, był on w formie niebieskich drażetek. Na powitanie z nową substancją, z pewnym trudem wynikającym z niekomfortowego dzielenia tak małych tableteczek na dwie, odmierzyłam dawkę i włożyłam pod język pół niebieskolca. Z tego co piszecie, nie było to wcale 250mcg, jakie powinno tam siedzieć, a jedynie 50mcg. Było to godzinę temu. No i cóż...
Jestem pełna nieskrywanego podziwu dla tego benzoszatana. Bez wszelkiej wątpliwości poczułam wyraźne, benzodiazepinowe działanie, w pewnych aspektach podobne do tego po małych dawkach alko. Sprawdzałam też wytrzymałość mięśni, robiąc kilka ćwiczeń siłowych, i rzeczywiście jest zauważalna różnica na minus jeśli chodzi o to, jak intensywnie mogę ćwiczyć. Czyli działanie rozluźniające mięśnie bez dwóch zdań występuje.
Pomimo, że z modulatorów GABA ostatni zastosowałam ze 3 miesie wstecz, to wciąż wierzyć mi się nie chce, aby aż tak podziałała na mnie dawka 50mcg (aczkolwiek było naprawdę słabo, więc dorzuciłam teraz jeszcze tak z 3/4 pozostałej części tablety), ale pisał ktoś w tym temacie, że niebieskie tabsy mogą być nierównomiernie nasączone substancją, więc może akurat miałam szczęście trafić na tego z większą zawartością substancji czynnej. No nic, zmixuję to z jakimś 450-600 kodzi za 2-3h i zobaczę, czy zetnie mnie z nóg. Depresji oddechowej się nie boję, bo nawet przy 1200mg kody solo jest bardzo słabo wyczuwalna; bardziej obawiam się, że całą fazę po prostu przekimam.
Ale dobra ta hybryda Klono-Alprowo-Diazepamowa jest, nie powiem, że nie 8-(
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
20 lutego 2018badzingla pisze: no zobaczymy, czy Klonazolam mnie pokona :scared:
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
Jak na razie, po nieco ponad jednej tablecie było całkiem miło, amnezji i odpierdalania brak. Muszę tylko ostrzec, że mix z morfiną/kodeiną nie kończy się noodami, lecz głębokim snem :-O
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
20 lutego 2018badzingla pisze: Na amnezję nie jestem podatna, na odpierdalanie również, no zobaczymy, czy Klonazolam mnie pokona :scared:
https://youtu.be/mGXffv4eXy8
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
---
Z ciągu już wyszedłem, odstawka była - wszystko do normy wróciło, ale jakoś zapotrzebowanie na większe dawkowanie zostało. Chyba, że syropek słabszy ;)
Niestety tak jak dużo bardziej doświadczeni w temacie piszą to substancja, która ma zajebisty potencjał i spełnia oczekiwania większości. Trzeba po prostu uważać na dawki i dorzutki i czas zasilania organizmu bo skończy się tak jak napisał @Maykel85 kilka postów wyżej...odnośnie pewności przegrania z substancją :-)
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
Zrobiłem zapasik na parę latek, zapakowałem w 8 heremetycznych worków jeden w drugim.
Chyba mi żadne hefalumpy nie popsują moich skarbów? :scared:
I jakiś termin ważności (czy coś :cheesy: ) nie spowoduje, że to starci aktywność tak hermetycznie opakowane?
Docelowo planuję zapas na 10-20 lat (czyli kilkanaście gram czystego prochu po prostu) i też się zastanawiam, czy to tyle wytrwa, zajebane np. w 15 hermetycznych worków.
PS1. Nie handluje.
PS2. Tak, tak, kocham klony. Nie wiem, czy planuję żyć bez nich, skoro już 10 latek żyje na nich lepiej, niż wcześniej żyłem sobie bez nich. (Czasem tam odstawiam na parę dni, hehe.)
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych
Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
