Teraz mam iść do psychiatry i boję się że mnie zamknie w jakimś ośrodku.
06 lipca 2017ledzeppelin2 pisze: Mam jedna fobie. Jak sie przeoram dopaminergikami i mam katoniczny chód.Wystepuje wtedy lek ze wszyscy to widza ze chodze jak parkinsonowiec. :D Ale to chyba ni elek tylko prawda bo nie raz slyszalem jak sie podsmiechuja chuje ( omamy ? )
Czasami przez ludźmi (np. w pracy, tacy ze wsi mega napaleni na pracę odciągnięci od pługa chyba przerażają mnie)
Po za tym, owadów nienawidzę.
Mam też klaustrofobię, zacinka w windzie to dla mnie od razu powolne umieranie
W innym przypadku zaczyna mi się chcieć dwójkę i muszę szukać toalety...
Po****** akcja....
A tak to mam lęk z tym, że przyszłość może mi nie wyjść i skończyć źle ale raczej jest on nieuzasadniony.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
