Tytoń ma osobny dział → >LINK<
unrealism pisze: Dokladnie. O ile sie nie myle, zielona herbata dziala podobnie.
Fikander pisze:A Yerba to nie jest przypadkiem zielona herbata? :-punrealism pisze: Dokladnie. O ile sie nie myle, zielona herbata dziala podobnie.
Iwan pisze: Yerba usuwa z organizmu toksyny poprzez działanie moczopędne...
"oczyszcza" toksyny również kawa, piwo itd :-p
Sterylny Marcin pisze: Nie. Yerba to nie jest w ogóle herbata.
Mate, <herbata paragwajska, ostrokrzew paragwajski> jest krzewem, jest krzewem, tak samo jak Thea sinensis - czyli tzw. "herbata". Parzy sie jej suczone liście przyrządzając właśnie herbate <Thea sinensis, albo Yerba Mate>.
Jasne?
Yerba Mate to jest właśnie herbata !!!
Mate, <herbata paragwajska, ostrokrzew paragwajski> jest krzewem, jest krzewem, tak samo jak Thea sinensis - czyli tzw. "herbata". Parzy sie jej suczone liście przyrządzając właśnie herbate <Thea sinensis, albo Yerba Mate>.
Jasne?![]()
Zależy co uzna się za herbatę. Nazwa ta może się odnosić do rośliny Camellia sinensis lub inaczej Thea sinensis (i jej odmiany - assamica). Z tej rośliny otrzymujemy herbatę zieloną, białą, czarną, czerwoną, żółtą (i inne).
Nazwa może się odnosić też, jak to się potocznie przyjęło, do naparów uzyskiwanych z różnych roślin i w tym przypadku herbatą nazywa się również Rooibos, Honeybush, Yerba Mate, herbaty ziołowe, itp.
Jednak chyba nie powiesz, że na przykład lipa, z której uzyskujemy herbatę lipową, można nazwać herbatą.
Mate to Ilex paraguariensis, a nie Thea sinensis (nie wiem czy to miałeś na myśli).
Mate to Ilex paraguariensis, a nie Thea sinensis
nie ma sensu dywagować na temat, co kto nazywa herbatą.
Mate jest herbatą w znaczeniu 1. czyli w odniesieniu do rośliny < ww przeciwieństwie do lipy :D > i znaczeniu 2. czyli jako napój.
Więc określenie, że Yerba Mate nie jest herbatą jest całkowicie niepoprawne. :-)
Penumbra pisze: krzak to krzak, lipa to lipa, a herbata to napój ]
Mate to Ilex paraguariensis, a nie Thea sinensis
nie ma sensu dywagować na temat, co kto nazywa herbatą.
Mate jest herbatą w znaczeniu 1. czyli w odniesieniu do rośliny < ww przeciwieństwie do lipy :D > i znaczeniu 2. czyli jako napój.
Więc określenie, że Yerba Mate nie jest herbatą jest całkowicie niepoprawne. :-)
[/quote]
Poczytaj sobie i zauważysz, że w odniesieniu do rośliny jedynie Camellia sinensis jest herbatą w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
No ale mniejsza o to. Dla mnie całkowicie obojętne jest to jak ktoś nazywa Mate.
Napisałem, że nie jestem pewien, czy nazywasz Mate Thea sinensis. Do końca nie byłem pewien, co chcesz przekazać.
a herbata to herbata
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.