Nie zgadzam się, ćpasz czyli jesteś ćpunem, tak jak palisz czyli jesteś palaczem.
Oczywiście kilka papierosów w życiu nie robią z ciebie palacza, tak jak kilka piw nie robią z ciebie alkoholika i doraźne ćpanie nie robi z ciebie ćpuna.
Nie rozumiem do końca twojej wypowiedzi . Raz napisałeś cpasz jesteś cpunem a parę linijek nizej "doraźnie cpanie nie robi z cb cpuna". Dodam do tego że na przykład ćwiczenie nie robi z ciebie sportowca jeżeli nie wchodzisz w to na 100%
Definicja slowa cpun może być różna ja to widzę tak że cpunem jest ten co tego nie kontroluje i poświęca dosłownie wszystko dla cpanie . Można furac codziennie ale spokojnie kontrolować swoje zycie i nie znizac się do takiego poziomu żeby mówili na ciebie cpun . Pozdro
04 stycznia 2018SztywnyM pisze: Można furac codziennie ale spokojnie kontrolować swoje zycie i nie znizac się do takiego poziomu żeby mówili na ciebie cpun . Pozdro
poza tym, jak na spokojnie ogarniac sprawy, kiedy zawsze trzeba mieć pod ręką miejsce, w którym można furnac?
04 stycznia 2018SztywnyM pisze: @up
Nie rozumiem do końca twojej wypowiedzi . Raz napisałeś cpasz jesteś cpunem a parę linijek nizej "doraźnie cpanie nie robi z cb cpuna". Dodam do tego że na przykład ćwiczenie nie robi z ciebie sportowca jeżeli nie wchodzisz w to na 100%
Definicja slowa cpun może być różna ja to widzę tak że cpunem jest ten co tego nie kontroluje i poświęca dosłownie wszystko dla cpanie . Można furac codziennie ale spokojnie kontrolować swoje zycie i nie znizac się do takiego poziomu żeby mówili na ciebie cpun . Pozdro
Grunt to mieć żelazne zasady.
A i sportowe ćpanie to nie jest 2 razy w tygodniu, czy tam 4 razy w tygodniu, bo tak sie raczej nie da.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Przykładem moge być sama, bo kiedyś zdarzało mi się brać baklofen jak to się mówi bez głowy, jak popadnie itd, ale teraz jak mam to stosuję żelazna zasadę przeryw 2-óch dni pomiędzy i odkąd ją wprowadziłam nigdy jej nie złamałam (a przewinęło się kilka opakowań).
Odnośnie benzo - też mam żelazna zasadę nie brać bez konkretnej przyczyny i się jej trzymam - co prawda nie trwa to długo, ale koduje w głowię jak tylko mogę.
Wiem, też, że nie ze wszystkim się tak da i np. nie wiem czy wytrzymałabym mając worek ketonów, zwłaszcza tych fajniejszych - raczej nie i nawet nie próbuję tego testować.
Chcę sie jeszcze zmierzyć z GBL, uważam, że da się to skontrolować, ale może być cieżko.
Wg mnie kluczem sportowego brania dla osoby uzależnionej jest przejście jakiegoś leczenia (dłuższy okres abstynencji) i później ewentualne okazjonalne spotkania wg mnie 2 razy w miesiącu z jakimiś używkami. I przede wszystkim stosować żelazna zasadę, że jak było np 2 razy w miesiącu to już kolejny raz nie ma opcji choćby nie wiem co się działo.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
