Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Kiedyś to były fenidaty, kurła, teraz nie ma fenidatów.
Why can't you let me go?
Lepszy oral czy sniff?
Zaczynasz od 50 mg.
Moze byc za slabo w 2 dniu wrzucasz 70-90mg i zwiekszasz do maks 150mg.
Mozesz tak jak ja nie odczuc pelni dzialania.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Fuzja / 909
10 lutego 2018Makrela pisze:Jak dla mnie w grę wchodzi tylko oral. Rozpuszczasz dawkę w jakimś płynie i siadasz od razu do roboty. Wchodzi w 25 - 40 minut, bardzo łagodnie, tak, że ani się spostrzeżesz i już jesteś wkręcony jak należy w czynność na następnych parę godzin.04 lutego 2018dyplomata pisze: Jakie dawki do nauki?
Lepszy oral czy sniff?
Raz nie miałem w czym rozpuścić, to po prostu wrzuciłem odliczoną porcję pod język, potrzymałem chwilę i zapiłem herbatą - też działało jak trzeba, chociaż podejrzewam, że to nie jest rekomendowany sposób zażywania (?).
Pzdr.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
