Pozytywne tez sa jednak czy z czasem nie odczujesz negatywow?
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
13 stycznia 2018Stteetart pisze: [mention]obrazoburca[/mention] postem podkrecasz stres i wiele negatywnych czynnikow.
Pozytywne tez sa jednak czy z czasem nie odczujesz negatywow?
Z jednej strony, stosując regularny post (Intermittent Fasting / 1 posiłek dziennie + co jakiś czas Extended Fasting - post kilkudniowy) czuję się naprawdę zajebiście. Mam dużo energii, dobry nastrój, sporo psychicznej mocy i takiej woli ogarniania życia (z czym zazwyczaj miewałem spore problemy). Mogę spać 6 godzin i czuję się wypoczęty, generalnie zajebiste poczucie mobilizacji i werwy.
Z drugiej strony - odnoszę wrażenie, że im bardziej zaostrzam swoje restrykcje żywieniowe, tym bardziej odbija się to negatywnie na moim libido. Gdy dodaję jeszcze do tego treningi siłowe, to już w ogóle robi się nieciekawie (taki paradoks - trening siłowy powinien zwiększać poziom testosteronu i libido ...) . Powstaje chyba zbyt duży deficyt kaloryczny i/lub niedobory istotnych składników odżywczych. Znalazło to nawet odzwierciedlenie w wynikach badań krwi: mam bardzo wysoki poziom testosteronu całkowitego, ale ZEROWY poziom testosteronu wolnego i bardzo wysoki poziom SHBG - czyli białka wiążącego hormony płciowe, czyniąc je nieaktywnymi. Wyczytałem, że jest to standardowa reakcja organizmu w obliczu nasilenia różnych restrykcji i stresorów dla organizmu - robiono badania na żołnierzach, którzy przebywali w trudnych warunkach przez dłuższy czas, z niedoborem pożywienia + intensywny wysiłek fizyczny + zimno - i okazywało się, że zachodziły u nich takie właśnie zmiany hormonalne. Załącza się wtedy taki jakby tryb survivalu - organizm, by przetrwać, wyłącza niepotrzebne funkcje (reprodukcja) skupiając się na tym, co pozwoli przeżyć tu i teraz (motywacja, koncentracja etc. potrzebne do upolowania pożywienia i znalezienia schronienia).
W związku z tym wszystkim zacząłem ostatnio więcej i częściej jeść. 3-4 posiłki, pełnowartościowe produkty, ogólnie jak najlepsze odżywienie organizmu. Niestety, ale do robienia i tym bardziej konsumowania tych posiłków, muszę się wewnętrznie zmuszać (nie mam apetytu, robię to na siłę) - dodatkowo odbija się to źle na moim nastroju i poziomie motywacji. Tęsknię za postem, dopiero teraz uświadomiłem sobie, jak bardzo wpływa on korzystnie na mój dobrostan psychiczny. Motywacja i nastrój poszły mocno w dół, ale libido - w końcu, po paru miesiącach totalnego wygaszenia, zaczęło niemrawo powracać - co mnie oczywiście bardzo cieszy.
Chciałbym w przyszłości dalej eksperymentować z żywieniem - może jakby zachowując post (choćby IF i nie codziennie) i jednocześnie zwiększając podaż kalorii, tłuszczy, pełnowartościowego białka etc., udałoby mi się ochronić libido przed destrukcją. Może kluczem jest wejście w ketozę - i przestawienie metabolizmu na zupełnie inne tory. Wiem na razie tyle, że częste spożywanie posiłków bogatych w węglowodany działa ujemnie na moją motywację i ogólnie psychikę - ale pozytywnie na libido.
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
Np nadmiar soli.
Powodow moze byc milion.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
fraktal123 pisze:Czyli mam rozumieć że dieta na masę a dieta na doping mózgu to są dwie różne historie ? Dotychczas 3 miesiąc robię masę no więc leci codziennie 200g brązowego ryżu czy innych kasz, kurczak, ryby, , ciemne pieczywo, pełnoziarnisty makaron, dużo ważyw, nabiału i kilka owoców. A jakbym zaczął jeść tłuszcze, na przykład łyżeczką wyjadał smalec ze słoika to skąd organizm ma czerpać witaminy i minerały ?
Słyszałem że dieta tłuszczowa daje więcej energii to prawda ?
Teraz, to nawet o tym nie myślę, od razu więcej energii - nie podbijasz kortyzolu i glukozy.
26 stycznia 2018Groooby pisze: Mówicie, że post bardzo mocno podkręca motywację do działania i daje nastrój, euforię, a jestem ciekaw, jak takie głodówki czy nawet ograniczenie węglowodanów wpływają na naszą pamięć i koncentrację?
Ograniczenie węglowodanów oczywiście jak najbardziej na plus - więcej skupienia, energii, brak zamuły i takiego umysłowego zaspania/rozklejenia, jakie bywa odczuwalne po konsumpcji posiłków high-carb.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
