Ludzie ktorzy mysla, ze jak nie klepie MDMA i cpaja MDA to bedzie git, to sie myla.
Problemu nie rozwiazuje sie zmiana substancji a zmiana trybu zycia.
tylko ten temat prosze przeniesc do dopingu mozgu i/lub do tematu typu "odbudowa sero po MDMA a link lub mention na pw.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
wpadlam bo chcialam opisac moj trip sprzed dwoch dni, ktory niestety byl inny od poprzednich.
Mianowicie, na poczatku zjadlam pol dropsa zolte WarnerBrosy, nie pokopalo absolutnie nic, wrzutka byla kolo 23.30, jadlam moze z 4 godziny wczesniej. I tak przechulalam do godziny 3 wypijajac z trzy drinki lecz fazy dalej zero. A jesli fazki zero to postanowilam dorzucic 70 krysztalka, dalej nic, po godzinie polecialo jeszcze 100 i to juz chyba bylo przegiecie. Faza wleciala dosyc ostra, bialka na wierzchu aczkolwiek mialam kontrole nad soba. Ale do czego zmierzam. O 8 rano postanowilam wrocic do domu, juz glowa lekko ogarnieta, wyszlam, do domu z 700m wracalam chyba z dwie godziny(w moim odczuciu) no i zaczelo sie. Wracajac na parkingu zobaczylam jak jakis zakapturzony koles kucajac przy samochodzie jakby sie chowa, przestraszylam sie ale kiedy podeszlam blizej nikogo nie bylo, zwykle kolo od auta, zwida. Jestem juz na klatce pod swoimi drzwiami, probuje je otworzyc a moje drzwi zwykle biale, staly sie calkiem stare, poobdzierane, poobdrapane, kolejna schiza, weszlam do domu zamknelam drzwi a z wizjera zrobil sie robak ktory zaczal pelzac po tych drzwiach. Szybko do pokoju, do lozka. Probuje podlaczyc tel do ladowarki, nie moge, patrze na telefon a on popsuty, listwa jakby odpadla mysle sobie super, jak ja to zrobilam zee rozwalilam telefon , budze sie rano a z telefonem wszystko ok. Mialam czysto realne schizy po tym, ktore pamietam do dzis i ktore mnie teraz przerazaja. Czy to przedawkowanie? Mysle, ze tak, ale to dziwne takie realne schizy po MDMA. Mam pewnosc ze to byl czysty towarek. Co o tym myslicie ?
dlatego warto pomedytować przed sesją
raz tak zrobiłem na MDMA, i było fantastycznie
jak skupiasz się na jednym punkcie i patrzysz uważnie.. to nagle jest BOOM i cały obraz skacze na lewo i prawo..
albo jak porobisz kółeczka wzrokiem, to rusza się cały obraz- dziwne zjawisko, fajnie to wygląda
ci co nie nachapali się choć raz dobrze na dobrym techno to nie wiedzą co to prawdziwa, dobra zabawa
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
