11 grudnia 2017Dersu Uzala pisze: Jest jeszcze sądówka. Ludzie czasami siedzą tam latami za damski chuj.
Psychiatria w Polsce to w zasadzie takie państwo w państwie i zdecydowanie stoi ponad prawem dla zwykłych śmiertelników + nikt przecież opinii "czubka" nie będzie brał pod uwagę, niezależnie od tego jakim "czubkiem" jest (bo nie zapominajmy, że w psychiatrykach są ludzie nie tylko z chorobami psychicznymi, ale też iż z tak błachymi sprawami jak depresja).
*jako ciekawostka: będąc w psychiatryku w Gorzowie Wlkp. na słynnym "walczaka" (po przedawkowaniu: podejrzewali u mnie próbę samobójczą) na oddziale było dwóch typów co w ten sposób unikali odsiadki (w tym jeden za dwie głowy!) - którzy byli w pełni poczytalni i zdrowi psychicznie. W odróżnieniu od ciupy mieli więcej wolności i benefitów np. byli na chorobowym więc dodatkowo ciągneli hajs od państwa, zamiast spacerniaka to spacery np. do sklepu, nieskrępowany dostęp do telefonu bądź też komputera,alkoholu i narkotyków (dzięki odwiedzinom, gdzie ludzie nie są trzepani na wejściu) itp. itd.
11 grudnia 2017ememems pisze: [mention]serotoninowy[/mention] Też oglądałem reportaż o tym człowieku. Tu trochę więcej info na jego temat - http://natemat.pl/132196,nieslusznie-pr ... czyli-mnie
Nie wiem jak on to robił, bo piguły wymagały, by otwierać paszczę, czy aby na pewno leki zostały połknięte, jednak jemu udawało się czasami nie zjeść.
Pewnego razu po porannych lekach podbija do mnie (leżeliśmy obok siebie na monitorowanej sali) i pyta się czy nie wiem, co to znaczy "placebo". Okazało się, że sympatyczna pielęgniarka pokazała mu opakowanie i obok nazwy leku małym druczkiem był napis "placebo".
11 grudnia 2017GG Allin pisze: (...)
Z psychiatrą w Polsce to jest niestety tak, że jest to jedyna ostateczna władza mogąca właśnie np. trzymać człowieka w nieskończoność w psychiatryku (nawet pomimo własnego zgłoszenia się, chociażby pod pretekstem zagrożenia dla życia własnego - gdzie chociażby rodzina mogłaby przejąć opiekę nad taką osobą w takim scenariuszu: ale to nie wystarczy), "uchronić" przed więzieniem*, zobowiązaniami prawnymi czy też (kiedyś) zasadniczą służbą wojskową.
(...)
http://kancelaria-praga.pl pisze:(...)W ciągu 48 godzin od chwili przyjęcia do szpitala, przyjęcie wymaga zatwierdzenia przez ordynatora. Natomiast ordynator w ciągu 72 godzin od chwili przyjęcia, zawiadamia o przyjęciu sąd opiekuńczy właściwy ze względu na miejsce siedziby szpitala (art. 23 ust. 4 uozp). W terminie kolejnych 48 godzin Sędzia wizytujący szpital wysłuchuje osobę przyjętą do szpitala psychiatrycznego. (...)
Dużo bardziej kontrowersyjna jest przyjęcie bez rozpoznania choroby, wtedy pacjent poddany jest obserwacji 10 dniowej, ale bez maksymalnego czasu obserwacji. Dopiero po tym czasie obowiązuje 168 godzinny wypis omówiony w cytacie.
Oczywiście sędzia wizytujący nie musi zgodzić się na wypis, jednak jest to decyzja sądowa. Dodam ze w tworkach wizytacja odbywa się telefonicznie i trwa z 1,5 minuty...
Czyli ja byłem na obserwacji i dlatego nie było leków. Coś koło 5-8 dni trwała. Ale DLACZEGO NIKT MNIE NIE POINFORMOWAŁ? Może to nie była przymusowa obserwacja... i mogłem się wypisać cały czas, a zostałem okłamany(?)
11 grudnia 2017ledzeppelin2 pisze: (...)
Endother, lepiej zostan bo jak Cie czytam to nieźle odkleiło Cie. Sorki zxa dosadność, ale piszesz jak potluczony :)
(..)
Możesz rozwinąć temat? Bardzo mnie ciekawi, w tasiemcu albo tu. Może dlatego ze jestem trzeźwy pierwszy raz od 2 lat, chyba żeby uznać after po Pcp za trzeźwość.
Albo ta amph która była hexem mnie zryła albo doc'a za dużo zapaliłem. Albo dlatego ze siedzę po 15 h dziennie tu.
Jeszcze ze dwa dni i zacznę się onanizować do tripraportow.
12 grudnia 2017endother pisze:
XD
Możesz rozwinąć temat? Bardzo mnie ciekawi, w tasiemcu albo tu. Może dlatego ze jestem trzeźwy pierwszy raz od 2 lat, chyba żeby uznać after po Pcp za trzeźwość.
Albo ta amph która była hexem mnie zryła albo doc'a za dużo zapaliłem. Albo dlatego ze siedzę po 15 h dziennie tu.
Jeszcze ze dwa dni i zacznę się onanizować do tripraportow.
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
szkoda, że nie mamy w służbie zdrowia starego modelu amerykańskiego. może by was trochę mniej było już.
stan polskich psychuszek to tragiedia przecież, wystarczy przeczytać podobny temat o doświadczeniach ludzi z tymi miejscami. to samo publiczne detoksy, których najgorsze ćpuny nie polecają.
co tam wytrzeźwiałki jak nawet porodówki są niedofinansowane, info z pierwszej ręki z największego szpitalu w krk. posiłki w szpitalach? pasztetowa i ogórek na obiad?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
