Pytanie stąd, że pisze pracę o roli używek w twórczości jednego z polskich pisarzy, którego twórczość jest dość deliaktnie mówiąc surrealityczna, fantazyjna, groteskowa i chce poznać zdanie innych osób na ten temat żeby spojrzeć na tą sprawe z innej strony.
Jeśli temat jest w złym miejscu prosze o przeniesienie :wall:
czy się najarasz.. czy może wrzucisz pixe, albo kwasiora pod język - czy to będzie moralne ? Nie wiem.
Czy stosowanie heroiny, wdychanie jenkemu będzie moralne ? - Nie wiem.
A stosowanie legalnych środków takich jak alkohol, tytoń, kawa, cukier, yerba, zioła będzie moralne ?
Wydaje mi się, że jak będzie to świadome stosowanie środków psychoaktywnych, zapoznawszy się z mechanizmem działania, to będzie ''moralne''
Ogólnie to wydaje mi się, że ludzie przeceniaja wpływ narkotyków na twórczość. Jeśli ktoś nie jest kreatywny to i narkotyki w tej kwestii nic nie zmienią.
normalnie zwyrodnialec i jak on tak może.
Pij eter, będziesz wielki
Wielu uzytkownikow by nie bylo, gdyby nie dragi. To tez niezlwe wybryki natury.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
