23 listopada 2017Halcyon pisze: Nie wiesz jak podzielić kwadrat na 9 równych kawałków? :D
Ja chcę podejść do tematu ostrożnie. Należę do osób które wyraźnie czują psychoaktywne działanie herbaty. Chciałbym coś właśnie o podobnej mocy co herbata, ale w zupełnie inną stronę. Stąd pomysł z microdosingiem.
Hmmm... koledzy mają cenne uwagi, ale dla takiego casualowego usera jak ja to przejaw badawczej nadgorliwości :D
Innym razem wziąłem podobną ilość i nic.
Ze sporą tolerancją 1/4 kartonika (~25ug-37,5ug) poprawia humor, ale w moim odczuciu, po wielu badaniach lepsze jest na robotę w domu niż w miejscu pracy. 7ug pewnie nie poczuł bym w najmniejszym stopniu.
Parę postów wyżej podałem co jest lepsze, jednak nie polecam ciągów, gdyż to bagno jest grząskie :old:
22 listopada 2017zakriahh pisze: Bawię się w to i nie polecam dzielić jednego kartonika na tyle części - chyba, że faktycznie na 2-4 razy w miesiącu - jak najbardziej polecam.
Dlatego bo dozuję co drugi dzień i 1/4 kratki to minimum, aby czuć satysfakcjonujący psychodeliczny spokój. 1/8-1/9 (jakkolwiek zamierzasz to podzielić ;) ) w moim przypadku nie mam sensu, bo praktycznie nic nie czuję.
Dodam, że w użyciu mam też DOC i on o niebo lepiej sprawdza się do microdosingu i nie jeździ tak MOCNO po pęcherzu jak kartony.
Rozumiem, że ćpuński umysł podpowiada, że jak nie czuć jebnięcia, to nie działa, ale akurat w tej metodzie, a przynajmniej w jej założeniach chodziło o efekty takie jak zmniejszenie odczuwania negatywnych odczuć w ciągu dnia, zwiększenie produktywności, większa kreatywność w tworzeniu nie opierająca się w żaden sposób o psychodeliczny efekt.
Druga sprawa, jak już wcześniej zostało wspomniane, dzielenie kartona przy użyciu noża/nożyczek może skończyć się tym, że w jednym kawałku będzie 10ug a w drugim 25, kartoniki nie są zakraplane pojedynczo lecz cały arkusz jest zatapiany w roztworze, może zdarzyć się zatem, że w niektórych miejscach będzie więcej substancji a w niektórych mniej, z tego wynikają też różnice pomiędzy różnymi kartonikami, do odpowiedniego odmierzania tylko i wyłącznie rozpuszczenie kartonika w demineralizowanej wodzie i odmierzanie wolumetryczne.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
