[mention]Diggry[/mention] mógłbyś zdać relacje z przeszukania mieszkania?
A co do sprawy to przypomnij sobie jeszcze, co tam dokładnie temu prokuratorowi naopowiadałes, czy na pewno trzymałeś sie od początku do końca jedynej słusznej linii. Bo w stresie i na zjeździe po nocy spędzonej na dołku można być rozkojarzonym...
Mieszkam z dziewczyną i przeszukiwali tylko nasz pokój. Mimo to, narobili strasznego syfu, bo szukali nawet pod łóżkiem. Dzięki Bogu nic nie zabrali jako ,,dowód w sprawie''
Oczywiscie jak się nie uda to można rozpocząć kombinacje z ilością substancji czynnej.
Zapytano mnie, czy chce się dobrowolnie poddać karze, powiedziałem, że nie ma takiej opcji. Odmówiłem składania zeznań. Dodatkowo gość ewidentnie próbował mnie podpuścić, że pójdę siedzieć, bo mają jakieś twarde dowody na to, że handluje narkotykami i lepiej dla mnie żebym się przyznał do wszystkiego to wtedy wyrok będzie mniejszy, powiedziałem tylko "spoko, ale nie mam sie do czego przyznawać" podpisałem wszystkie papierki(wszystko dokładnie czytając) i wróciłem do domu. Adwokata już mam ogarniętego, gdy tylko zacznie się cały "proces" ma wnosić o umorzenie sprawy, jeżeli się nie uda, to złoży wniosek o zbadanie substancji pod kątem wypełniaczy itp, żeby zobaczyć ile faktycznie Amf tam siedziało. Chociaż znając życie, to pewnie panowie policjanci już dawno sprzedali mój towar :D
Te nieudzielenie pomocy to w ogóle jakaś abstrakcja, ale ziomek będzie jako świadek i ma powiedzieć, że on poczuł się źle dopiero, gdy wychodziliśmy z tej stacji i nie miałem mu jak pomóc, bo nagle zjawiła się policja, która wezwała pogotowie i wszystko.
Na sprawe pewnie jeszcze trochę poczekam, ale będę was informować jak to się skończyło.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.