...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 63 • Strona 4 z 7
  • 3216 / 394 / 0
02 września 2017Retrowirus pisze:
To nie znaczy, ze jesli masz konto iczytasz to jestes automatycznie skazany na porazke i jestes cpunem, To tego nie determinuje. Patrz na Blue...
Jestem na forum, bo czytanie tego co tutaj jest nie powoduje u mnie ciśnień. Gdyby powodowało od razu skasowałbym konto albo od dawna bym już ćpał. A z tego co piszą inni to raczej w większości takie ciśnienia mają. Nie wiem od czego to zależy.
02 września 2017Jamedris pisze:
Forum to forma ćpania na sucho IMHO. I pisze to będąc w sytuacji osoby rzucającej
Nie ma czegoś takiego jak rzucający, są tylko ćpający i trzeźwi. Postrzeganie sytuacji w ten sposób zdecydowanie ułatwia rzeczywiste rzucenie. ;-)
  • 2372 / 317 / 0
raczej ćpający, abstynenci i trzeźwi.
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 3693 / 610 / 1
@Blu, chciałbym się z Tobą spotkać, jeśli to możliwe. Imponujesz mi swoim stanowczą postawą wobec zabawy i przeginania.
Też jestem z Wlkp. mamy do siebie 50 km.
Napiszę Ci pw na maila, bede wdzieczny za odp.
Takim jak Ty na pewno łatwiej będzie dotrzeć do lekomana niż terapeutom od alkoholizmu :/
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 13 / 1 / 0
Miło takie rzeczy czytać... Życzę powodzenia w powrocie do zdrowia... Wychodzi na to,że jednak warto tu zaglądać zwłaszcza jak ma się problemy, chociaż byłoby nie w porządku z mojej strony upieranie się przy tym,że jest to dobre dla wszystkich. Każdy z nas powinien szukać pomocy tam gdzie może i przede wszystkim stosować się do zaleceń swojego lekarza czy terapeuty lub grupy wsparcia itd... Mi osobiście życie, a już na pewno zdrowie uratował kiedyś artykuł na temat akataru i sudafetu. Gdyby nie ten właśnie artykuł dałbym dalej pewnie namawiać się wtedy na branie metki otrzymywanej z tych lekarstw przy pomocy min nadmanganu potasu ,który odkładajac się prowadzi do nieodwracalnych zmian w organizmie!!! Wynalazek ten wyrządził chyba najwięcej szkód w historii polskiej narkomanii. To taki polski krokodyl. A najgorsze jest to, że ludzie wiedząc już jakie szkody wyrządza ten wynalazek dalej go zarzywaja, zupełnie tak jak użytkownicy krokodyla. Artykuł który przeczytałem jest zamieszczony w magazynie MNB prowadzonym i redagowanym przez pracowników Monaru. aha, magazyn jest dostepny w necie. Polecam poszukać ,bo jest tam naprawdę dużo cennych informacji na różne tematy związane z narkotykami...

Ostatnio zmieniony 11 września 2017 przez piterpank, łącznie zmieniany 9 razy.
  • 81 / 9 / 0
Ja jestem po ośrodku i było grubo. WchodZę na forum tylko na.pierwszy dział reszta mnie nie interesuje. Chodzę.raz w tygodniu na grupę, oraz indywidualna raz na tygla. Jest ok, fajne jesteście.na trzeŹwo tylko trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i łapać zycie za bary. Przerobić mechanizmy, prace z prZewodnika samopoznania terapie i dacie radę. Najwazniejsza jest pokorą i odkłamanie samego siebie. Pzdr
  • 29 / 3 / 0
Chyba dla uzależnionych (choćby psychicznie ) terapia jest jedyną opcją
Uwaga! Użytkownik chorowitypiotrus jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 115 / 3 / 0
Spowiedź generalna z całego życia po 3latach nie chodzenia do kościoła. Tylko tyle i aż tyle.
Chodzę na terapię ale widzę, że takie gadanie jakiejś psycholog nie jest jakoś pomocne w utrzymaniu abstynencji, regularna spowiedź, Eucharystia czy różaniec, tym powinniśmy walczyć z demonami wszak to one są odpowiedzialne za uzależnienia.
Zniknęła depresja, zniknęły lęki.
Żebym nie padł w maju na kolana z modlitwą na ustach to nie wiem czy pisalbym tego posta. Prawie każdy weekend to był speed/ketony i 20-30h chorej masturbacji, nie muszę dodawać w jakim stanie była moja psycha. Wystarczyło zwrócić się do Boga o pomoc i w ciągu jednego dnia moje życie zmieniło się o 180 stopni.
  • 398 / 24 / 0
Boga nie ma. Jednak jak widać na powyższym przykładzie, trzeba nadać sens życiu i się realizować w czymś.
Uwaga! Użytkownik ggyo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 404 / 40 / 0
Jak ktoś sobie wieży w boga i to mu pomaga,a w kościele jest wspólnota,która daje ci wsparcie jest ok...Problem jest,że osoby,które ćpały mają tendencje zastawania bigotami,bo osoby z problemami,są łatwym celem do manipulacji...W piśmie świętym nie ma słowa o spowiedzi,jeżeli mówimy komuś o rzeczach,złych uczynkach o których normalnie milczymy jest to obdarzenie praktycznie obcej osoby bezgranicznym zaufaniem jest to psychologiczna pułapka,kiedy ktoś wie o twoich słabościach ma nad tobą władze.Ja bardziej wierze w zmiany typu trudnych decyzji,bo każdy kto ćpa ma swoje toksyczne środowisko,miejsce ludzie...Ten most trzeba spalić i odrodzić sie w innym miejscu.
  • 115 / 3 / 0
A wiesz skąd taka tendencja? Bo jak człowiek tyle lat żyje w ciemności, nienawiści czy kłamstwie a potem oczyszcza swoją duszę z grzechu i po przyjęciu Eucharystii aż prawie płacze ze szczęścia i po raz pierwszy od 10 lat czuje spokój i nic mu nie brakuje w życiu na trzeźwo to dosyć mocno wchodzi na tą drogę. To nie żadna manipulacja czy efekt placebo, to autentyczna Boża łaska, którą odczuwa się nawet na sferze fizycznej.
ODPOWIEDZ
Posty: 63 • Strona 4 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.