Piję od 16 roku życia, na początku często. Jednak z momentem gdy skończyłem 17 lat rzuciłem picie niemal całkowicie (teraz mam 20). Teraz zdarza mi się wypić max. 1 piwo raz na 2 czy 3 miesiące (tylko wtedy gdy ktoś stawia - sam nie kupuję). Na imprezy czysto-alkoholowe nie chodzę, a gdy już przyjdę to jestem naćpany tabsami.
faza po alkoholu imho jest ciekawa, wódka potrafi rozgrzać, a człowiek staje się wyjątkowo pogodny i z wszystkimi jest mu pięknie. oczywiście, po niektórych dragach też tak jest, ale jednak u mnie to alkohol jest motywem przewodnim i podejrzewam, że jeszcze długo tak pozostanie.
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
Mya pisze: dla mnie to dziwne, gdy ktoś mówi że nie lubi/nie pije alkoholu, bo alkohol towarzyszy mi praktycznie od zawsze. 80% moich znajomych pije i, tak jak już pisałam wcześniej, sama nie wyobrażam sobie życia bez alku. wybitnie mi smakuje (oczywiście nie wszystko, są wyjątki), lubię być najebana i gadać głupoty, z których można się potem śmiać i miło wspominać.
faza po alkoholu imho jest ciekawa, wódka potrafi rozgrzać, a człowiek staje się wyjątkowo pogodny i z wszystkimi jest mu pięknie. oczywiście, po niektórych dragach też tak jest, ale jednak u mnie to alkohol jest motywem przewodnim i podejrzewam, że jeszcze długo tak pozostanie.
Bill pisze: Widać pijesz albo nie za często, albo od niedawna.
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
<><><>><<><><><><>
Mogłem być kałem albo kosmosem...
>>>>>>>>>>>>>>
mr. don igrkupe we własnej osobie !!!
Mya pisze:tylko dwa/trzy razy w tygodniu, tylko od trzech lat.Bill pisze: Widać pijesz albo nie za często, albo od niedawna.
ale ogranicznie - tak, z wielką chęcią ;) tylko trudno mi będzie, bo się chyba aż nadto przyzwyczaiłam do wódki w piątek i piwa w sobotę.
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
Warto pomagać.
Bill pisze: z czasem nie będzie już euforii, fajnego humorku, tylko zamuł i dÓł
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.