Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 2218 • Strona 178 z 222
  • 13 / / 0
endother pisze:
[mention]vikamac[/mention]
Mój kolega tez się zaprzyjaźnił z gościem co na dowóz. Tez z nim śpi, a ogarnia mu jeszcze leki wiec jest cały czas tak poroniony ze już czekam tylko aż pójdzie na spoczynek. Bo tak, narkomani idą na spoczynek kończąc swoją służbę bojową. (Niestety często są powoływani spowotem)
No ja az tak nie mam ale kiedy mam to chce i wez teraz zakoncz cos takiego kiedy mefedron to moje najwieksze uzaleznienie a mam go ile tylko bym chciala? No a malych ilosci nie pochlaniam sa to dosc duze dawki
  • 1316 / 234 / 0
Czytałem dziecku książkę monotonnym głosem, żeby szybciej usnęło.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 1425 / 81 / 0
^już dzwonimy do płokułatuły.
  • 4 / / 0
Kradnę rodzicom i każdemu z rodziny kto się nawinie pieniądze w kwotach do dwustu złotych. Zdarzy się też pożyczać od znajomych "na bilet". I to przez to że swoje odłożone na życie trzy tysiące z osiemnastki przećpałem w kilka miesięcy na początku mojej kariery opiatowca
A zarobione w te wakacje w robocie tysiąc trzysta zniknęło w tydzień :")
Aha no i może nawet nie najgorsza ale jedna z najgłupszych rzeczy: raz się wkurwiłem że tramal na mnie nie działał i wpierdoliłem na raz prawie całe opakowanie budząc się godzinę później w szpitalu, bo okazało się że dostałem ataku padaczki.
Podobną sytuację miałem z alprazolamem, kiedy bez tolerki wpierdoliłem 7 mg i przez następne dwa dni nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Na szczęście to miało miejsce lata temu i teraz jestem już bardziej odpowiedzialny (czytaj: wjebany).
  • 916 / 171 / 0
Właśnie przez takich ludzi dragi są nielegalne...
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 12 / / 0
Okradałem bliskie mi osoby :(
  • 308 / 158 / 0
Pamiętam jak kiedyś kupiłem +/- ponad 50g naprawdę legit mefedronu na własny użytek
Leciałem wtedy na ostro już parę miesięcy a dawki jednorazowe były bliskie 0,5g na jedną kreche
50g starczyło na krócej niż się spodziewałem bo kilka dni 5 albo 6 coś koło tego
Nadeszła noc, a raczej wczesny poranek godzina trochę przed piątą kiedy zapas się skończył i stwierdziłem, że muszę coś przyjebać bo nie wytrzymam.
Wpadłem na genialny pomysł pozbierania wszystkich kryształków, które powystrzelały po całym pokoju podczas kruszenia, pomyślałem, że przecież musi się ich sporo uzbierać zwłaszcza, że mając taką ilość niezbyt przejmowałem się tym, że coś się zmarnuje spadając na ziemię i kruszyłem 2,3gramowe kryształy kartą bez żadnej kartki czy też innej "ochrony"

Spędziłem 4 godziny przeczesując nie tylko pokój ale cały DOM kilka razy, trochę się tego uzbierało zaczynając od tych pożądanych kryształków, przez okruszki na zwykłych chuj wie co kończąc, trochę lecz nadal zbyt mało aby wyszedł z tego pasek, który mógłby zaspokoić nałóg. I tu kolejny genialny pomysł jako że biodostepność najwyższa podaniem doodbytniczym tak też postanowiłem zrobić jednak że z małym ulepszeniem tego zabiegu.
Zalałem kieliszek z kryształem wrzątkiem, (pomyślałem, że skoro wciągniecie wrzątku nosem a następnie paska rozpierdala kompletnie to czemu teraz miało by nie zadziałać) Nie miałem żadnej strzykawki ani nic żeby móc sobie to zaaplikować więc padło na kieliszek, mały zgrabny powinno dać radę.
Ściągam gacie, nogi zarzuciłem za głowę i, i no właśnie co teraz. Jedną ręką trzymałem kieliszek, drugą chciałem "otworzyć" dupe tak jak to dziewuchy w filmach robią, z marnym jednak skutkiem. Postarałem się trochę bardziej, myślę o teraz bedzie dobrze, przyłożylem kieliszek z wrzątkiem i jakimś syfem wiadomo gdzie i kurwa otwór się zamknął, a raczej nawet nie otworzył, sparzyłem sobie kakao, wrzątek spłynął po jajach a z jaj chlupnął na ryj. Niezbyt przyjemne uczucie.

Musiałem chwilę ochłonąć, poszedłem zapalić i już trochę bardziej trzeźwo myśląc zdałem sobie sprawę z tego co zrobiłem.
Spędziłem 5godzin żeby wyzbierać okruszki i wszystko co białe/przeźroczyste w calym domu a następnie oparzyć tym sobie dupsko, jaja i mordę.. Kończąc papierosa uświadomiłem sobie jeszcze jedną rzecz. Że w portfelu mam ponad 400zł i kontakt do dilera, który jest 24/7. Chwilę po tym miałem w ręce kolejną dyche tego gówna.

Nikt i nic nie zrobiło ze mnie większego debila niż mati, od którego jestem czysty 3miesiące.
#BLACKLIVESMATTERS #CZARNA SIŁA #CZARNA DUMA #LGBT
  • 1864 / 701 / 0
up. o kurwa, dawno się tak nie uśmiałem... %-D You made my day :-D
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
  • 236 / 32 / 0
Spodziewałem się zakończenia rodem z "1 man 1 jar", ale i tak mnie rozjebałeś. Mocne.
  • 567 / 53 / 0
sfiksowany pisze:
Pamiętam jak kiedyś kupiłem +/- ponad 50g naprawdę legit mefedronu na własny użytek
Leciałem wtedy na ostro już parę miesięcy a dawki jednorazowe były bliskie 0,5g na jedną kreche
50g starczyło na krócej niż się spodziewałem bo kilka dni 5 albo 6 coś koło tego
Nadeszła noc, a raczej wczesny poranek godzina trochę przed piątą kiedy zapas się skończył i stwierdziłem, że muszę coś przyjebać bo nie wytrzymam.
Wpadłem na genialny pomysł pozbierania wszystkich kryształków, które powystrzelały po całym pokoju podczas kruszenia, pomyślałem, że przecież musi się ich sporo uzbierać zwłaszcza, że mając taką ilość niezbyt przejmowałem się tym, że coś się zmarnuje spadając na ziemię i kruszyłem 2,3gramowe kryształy kartą bez żadnej kartki czy też innej "ochrony"

Spędziłem 4 godziny przeczesując nie tylko pokój ale cały DOM kilka razy, trochę się tego uzbierało zaczynając od tych pożądanych kryształków, przez okruszki na zwykłych chuj wie co kończąc, trochę lecz nadal zbyt mało aby wyszedł z tego pasek, który mógłby zaspokoić nałóg. I tu kolejny genialny pomysł jako że biodostepność najwyższa podaniem doodbytniczym tak też postanowiłem zrobić jednak że z małym ulepszeniem tego zabiegu.
Zalałem kieliszek z kryształem wrzątkiem, (pomyślałem, że skoro wciągniecie wrzątku nosem a następnie paska rozpierdala kompletnie to czemu teraz miało by nie zadziałać) Nie miałem żadnej strzykawki ani nic żeby móc sobie to zaaplikować więc padło na kieliszek, mały zgrabny powinno dać radę.
Ściągam gacie, nogi zarzuciłem za głowę i, i no właśnie co teraz. Jedną ręką trzymałem kieliszek, drugą chciałem "otworzyć" dupe tak jak to dziewuchy w filmach robią, z marnym jednak skutkiem. Postarałem się trochę bardziej, myślę o teraz bedzie dobrze, przyłożylem kieliszek z wrzątkiem i jakimś syfem wiadomo gdzie i kurwa otwór się zamknął, a raczej nawet nie otworzył, sparzyłem sobie kakao, wrzątek spłynął po jajach a z jaj chlupnął na ryj. Niezbyt przyjemne uczucie.

Musiałem chwilę ochłonąć, poszedłem zapalić i już trochę bardziej trzeźwo myśląc zdałem sobie sprawę z tego co zrobiłem.
Spędziłem 5godzin żeby wyzbierać okruszki i wszystko co białe/przeźroczyste w calym domu a następnie oparzyć tym sobie dupsko, jaja i mordę.. Kończąc papierosa uświadomiłem sobie jeszcze jedną rzecz. Że w portfelu mam ponad 400zł i kontakt do dilera, który jest 24/7. Chwilę po tym miałem w ręce kolejną dyche tego gówna.

Nikt i nic nie zrobiło ze mnie większego debila niż mati, od którego jestem czysty 3miesiące.
Co historyjka to ciekawsza... ciekawe co bedzie potem, moze cos pokroju lizania jaj bezdomnym z głownego? Niech ci bóg w zdrowiu blogoslawi. Ciekawie sie czyta w sumie. No offens
Predzej martwy niz slaby
ODPOWIEDZ
Posty: 2218 • Strona 178 z 222
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.