Wrzucaj jedną mikrołyżeczkę pod język i zobacz czy działa i napisz na forum. Jak nie to wrzuć dwie. To indywidualnie trzeba dobrać.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
EDIT: I jaki jest spodziewany shelf-life.
Ktoś jeszcze bada tą substancję bo temat zamarł
Niby w miksie trochę nadczłowiek ale jednak to jak to zwiększa chęć podcięcia sobie żył jest tak niesamowite, że trochę odradzam wszystkim z huśtawkami nastrojów i problemami. Moja dziewczyna aż benzo musiała brać a ja to serio miałem ochotę powiesić klienta przede mną a później siebie, jego za kretynizm of course jak po noopepcie nienawiść do głupszych. xD
Można snifować, nie boli, działa, w miksie ze stimami zwiększa szczękościsk mam wrażenie. Ale raczej ciekawostka, nic wartego spróbowania.
List pożegnalny użytkownika IDRY:
"Nie mogłem znieść waszego kretyństwa"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
