Nie trafiłaś w żyłę i dałaś podskórnie, co prawdopodobnie rozlało się i naruszyło drobne naczynka krwionośne. Powinno pojawić się przebarwienie, ale po paru dniach zniknie.
Mam pytanie do znawców ludzkiego ciała. Dostałem mocnej gorączki po jakichś dwóch kwadransach od iniekcji, więc podejrzewam strzępek filtra. Teraz już wszystko ok, ale ciekawi mnie, jak organizm radzi sobie z takimi śmieciami w układzie krwionośnym?
01 września 2017oslonautka pisze: W swojej głupocie zrobiłam strzała do na wierzchu dłoni. Wydawało się ok, nic nie bolało, tylko po wyjęciu pojawiła się mała gulka, jakby po ugryzieniu komara. Z pół godziny później cała dłoń razem z palcami zapuchła, bolała kurewsko, nic nie można zrobić, złapać etc. Trzeci dzień po całym zabiegu dłoń nadal zapuchnięta, ale już nie boli. Dałam domięśniowo czy coś innego zjebałam? Coś mam z tym zrobić czy samo przejdzie? Na razie smaruje altacetem ale nic to nie daje...
Na przyszłość altacet to bardzo zły wybór, polecam raczej coś z heparyną, może cepan (dodatkowo przyspiesza gojenie się skóry i zmniejsza ryzyko powstania blizny) albo lioton 1000(dodatkowo zmniejsza opuchliznę).
01 września 2017yourownsupply pisze: [mention]oslonautka[/mention]
Nie trafiłaś w żyłę i dałaś podskórnie, co prawdopodobnie rozlało się i naruszyło drobne naczynka krwionośne. Powinno pojawić się przebarwienie, ale po paru dniach zniknie.
Mam pytanie do znawców ludzkiego ciała. Dostałem mocnej gorączki po jakichś dwóch kwadransach od iniekcji, więc podejrzewam strzępek filtra. Teraz już wszystko ok, ale ciekawi mnie, jak organizm radzi sobie z takimi śmieciami w układzie krwionośnym?
Nie wiem, czy mogę się wypowiedzieć jako znawca, ale zaryzykuję ^_^ organizm nijak sobie z tym nie radzi. Strzępki które podasz sobie pod skórę poza żyłę zostaną tam, a strzępki podane dożylnie w większości utkną w płucach jak w filtrze. Nie udusisz się dlatego, że płuca są naprawdę ogromne i można tam zmieścić spore ilości waty.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
Tabsy, bo w ten sposób regulujemy sobie stężenie - więc też ostrożnie z tym...
Ale na blizny i inne tego typu osobiście polecam Kontratubeks lub Cepan, drugi ma intensywny cebulowy zapach. Pierwszy powinien być zapakowany "po rosyjsku".
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
06 września 2017Klepsydra pisze: .Strzępki które podasz sobie pod skórę poza żyłę zostaną tam, a strzępki podane dożylnie w większości utkną w płucach jak w filtrze. Nie udusisz się dlatego, że płuca są naprawdę ogromne i można tam zmieścić spore ilości waty.
06 września 2017KickInTheEye pisze: też obstawiam płuca, zwłaszcze, że ciągi na mst , które pewnie nie zawsze się ładnie odfiltrowało kończyły się dla mnie stanem, w którym trudno mi było jednocześnie iść i rozmawiać przez telefon przez brak tchu, myślę , że to była wina wypełniaczy zapychających płuca
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
a dzisiaj pierwszy raz w zyciu miałem do czynienia z oxy 5 mg, masakra, w sumie 10 tabsów przerobiłem, ale na trzy razy, bo ciężko było inaczej, pewnie lepiej by to było zeżreć
Skoro po mst tak było, a po wcale nie mniej syfiastym oxy nie, to równie dobrze mogło być spowodowane wyrzutem histaminy. Reakcja alergiczna często wiąże się z utrudnionym oddychaniem. Następnym razem warto spróbować antyhistaminy, może polepszy sytuację :-)
No i warto rozważyć możliwość pośrednią. Kawałki wosku osiadly w oskrzelach wywołując przejściową reakcję alergiczną i duszność. Gdy przestales dorzucac nowe zanieczyszczenia, tkanka otaczająca wcześniejsze się zagoiła.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
