Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 26 z 57
  • 5 / / 0
26 sierpnia 2017Retrowirus pisze:
Jak przeczytałem Twój post to mnie coś ukuło. Wiem, że masz za sobą duże przejścia i nie masz już nadziei, ale takich jak Ty jest nie wielu.
Skup się teraz na tych jesiennych przelotach dziecięcej wrażliwości i nadal walcz o życie - walcz, a nie wchodzisz na to forum jak ja, zostaw to do czasu nawrotu czy cus :kotz:
Uwaga! Użytkownik ChoreJazdyMam nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 56 / 6 / 0
Cześć

Zostałam zdiagnozowana w wieku 18 lat, gdzie wielu innych lekarzy (dotąd) ma wątpliwości. Bo jestem za łagodna i za mało agresywna na BPD. Osobiście wiem że to jest border (ale) albo jest źle albo bardzo źle. Niestety.
Zaczęłam i nie skończyłam już cztery terapie. Zamierzam rozpocząć teraz terapie uzależnień (przeholowuje od paru lat z lekami) ale nie tylko przez leki na nią idę. Uzależniam się od ludzi, przedmiotów, zachowań. Chce rozkminić ten mechanizm... coś czuje że wtedy będzie łatwiej. Trochę zwątpiłam po rozmowie z lekarzami z Krakowa, którzy powiedzieli że zachowania ryzykowne i autodestrukcyjne są wpisane w mój świat. Jednak mam tą nadzieje że leczenie chociaż troche naprowadzi mnie w kierunku "lepszego życia".
Czy ktoś z was doszedł do podobnych wniosków? A może byliście na takiej terapii i napiszecie czy coś wam dała?
  • 18 / / 0
Nie wiem dlaczego, ale pomijajac to, ze mam depresje, choc obiawia sie ona w dosc dziwne sposoby, jest bardzo skrajna to wiem, ze posiadam rowniez inne zaburzenia, a i jakos dziwnie wewnatrz siebie daze do tego, abym to borderline mial. Dzialam strasznie autodestrukcyjnie, z tego co czytalem to mam wiekszosc objawow. Czy jest to mozliwe, ze przez moje narkotykowe otepienie jakos sam sobie to wmowilem, czy rzeczywiscie tak jest? Pozdrawiam cieplutko.
  • 56 / 6 / 0
16 grudnia 2017tupacwhite pisze:
Nie wiem dlaczego, ale pomijajac to, ze mam depresje, choc obiawia sie ona w dosc dziwne sposoby, jest bardzo skrajna to wiem, ze posiadam rowniez inne zaburzenia, a i jakos dziwnie wewnatrz siebie daze do tego, abym to borderline mial. Dzialam strasznie autodestrukcyjnie, z tego co czytalem to mam wiekszosc objawow. Czy jest to mozliwe, ze przez moje narkotykowe otepienie jakos sam sobie to wmowilem, czy rzeczywiscie tak jest? Pozdrawiam cieplutko.

Po pierwsze nie diagnozuj sam siebie, po drugie idź do psychiatry, po trzecie często pacjenci mylą nerwice/zaburzenia lękowe z borderline.
Ah no i zaburzenia osobowości są różne więc możesz mieć wszystko albo nic. Borderline często wpisują lekarze jak im się nie chce diagnozować (np siedzisz w pierdolniku po załamaniu nerwowym a oni bez konsultacji z Tobą wpiszą Ci chwiejność emocjonalną... aby zdiagnozować BPD potrzebne są testy które prawidłowo jedynie lekarz może Ci odczytać) albo jest za wcześnie na diagnozę.
BPD wywodzi się z przejebanego dzieciństwa i tak naprawdę powielasz swoim zachowaniem schematy starszych pokoleń. Oczywiście jest możliwość że przez narkotyki nabawiłeś się np nerwicy, ale same narkotyki nie namówią lekarza do wystawienia diagnozy na bpd... musi być coś więcej.
JEDNAK jeśli narkotyki nie są Twoim jedynym problemem to udaj się do lekarza który specjalizuje się w zaburzeniach osobowości. Polecam udać się na rozmowę na oddział nerwic. Im większa motywacja do zmiany tym lepsze rokowania na przyszłość.
  • 5356 / 974 / 0
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... oS3a3X.jpg

Lubicie sie pierdolic? wciagac mefke ? Jestescie mistrzami w klamstwie ? Jesli nie, to nie macie Bordera.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 56 / 6 / 0
wycięto niepotrzebny cytat

Troche chujowe mając na uwadze fakt że wszystkie działania są spowodowane przez emocje które są w człowieku z BPD w danym momencie. Ale rozumiem że link miał być jedynie w celach humorystycznych.
Nie cytujemy posta bezpośrednio nad twoim AnnaS.
  • 18 / / 0
[mention]littledirty[/mention] Zeby to pojscie do specjalisty bylo takie proste..
  • 2 / / 0
Pójście do specjalisty nigdy nie jest łatwe. W szczególności że od zaawansowania bpd może Cię u specjalisty czekać wszystko.
Połączenie bpd i innych, to trochę jak bomba. Ja z nią żyję zdiagnozowana od 2012.
Ja w zależności od staniu trafiałam i na zamknięte oddziały ale i na zwykłe terapie uzależnień także.... tutaj jest to sprawa dyskusyjna.
W polsce jest garstka, niewielka na dodatek specjalistów którzy są w stanie skutecznie przy bpd pomóc. Kluczem jest jednak podłoże, na to trzeba być gotowym.
Na tzw. rycie betonu.

Wkurza mnie jednak opinia że każdy z borderem lubi się pierdolić i jest mistrzem kłamstwa. Nie jest to prawda. Nie, nie, nie.
Choć zgodzę się z faktem, iż 'specjaliści' na wyrost lubią przypisywać bpd, bo łatwo, bo na skróty.
Ja pamiętam każdą hospitlizację, i każdą terapię z osobna- i powiem jedno, najbardziej po latach spędzonych w szpitalach i gabinetach pomogła mi ta własna osobista. Pomogł mi stos książek, terapia behawioralno-poznawcza; ale to ja. Tak jest w moim przypadku. Są na prawdę dobre książki, które jeśli znamy podłoże pomogą nam zrozumieć jak przetwarzamy informacje, i jak ten Nasz mózg działa...

Czy da się to wszytsko ogarnąć? Da. Trzeba tylko zajebiście chcieć. I wsparcie mieć, ale bez parcia- jak to mówią.
Jest jeden duży problem przy bpd, a mianowicie relacje i ten mniejszy to uzależnienia, a raczej predyspozycje- choć ja wychodzę z założenia że jest to kwestia osobistych decyzjii.
Co do relacjii..
Drugiemu nazwijmy to 'normalnemu' człowiekowi bardzo ciężko jest zrozumieć tok rozumowania i podejmowania decyzji przez bpd.
Często bez terapii zamieniamy się w wampiry energetyczne i emocjonalne co bardzo złego robi wokół. Do tego sporo osób ma podłoże z CHAD, co jest już bombą ogromną.
Często również w swojej zmienności , przefruwania z jednego stanu w drugi robimy innym burdel w głowie. Jeśli ktoś nie jest w stanie tego ogarnąć, ale przede wszytskim chcieć zaakceptować- relacja jest skazana na porażkę, choćbyśmy na glowie skakali i klaskali rzęsami.
Wiem co mówię po 3 nieudanych relacjach, bo wstydziłam się mówić o tym, trafiłam na człowieka w którym się zakochałam i zdaje się na drugiej randce przyszłam z 3 kartkami A3 by wytłumaczyć że jeśli nie będzie w stanie zaakceptować i chcieć zrozumieć to nic z tego. Udało się.
Ale wiem że w obu moich grupach wsparcia, mogę zliczyć dziesiątki ludzi którzy mimo 30/40 lat na karku mają milion tragicznych relacji za sobą i nic im w nich nie wychodzi- smutne...

Co do uzależnień, ponoć mamy większe predyspozycje niż przeciętny człowiek z czym się nie zgadzam. Ale po moich odwykach mogę powiedzieć tyle że z największego gówna da się wyjść.
I da się nie pierdolić, nie kłamać, i pójść po pomoc. Da się.
Zawsze koloruje świat po swojemu.
  • 3693 / 610 / 1
to masz szczęście. ciekawe jak długo bedziesz w związku, zycze jak najlepiej.
ja nie widzę dla siebie przyszłosci w parze. szkoda mi
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 27 / 1 / 0
Psychosprawa ten borderline, żyje 19 lat na świecie, i od początku gdy tylko coś pamiętam, z przeszłości,
to poczucie ze jest ze mna cos nie tak. czytając wasze opisy i objawy, jestem praktycznie pewny że to mam,
a co lepsze, nie wiedziałem nawet ze jest na to jakas nazwa, i nie googlowalem symptomow, bo mam to w qtasie,
przyzwyczaiłem się do pustki obojetnosci i zniszczenia w głowie, ze to część mnie, wbiłem przez przypadek i po pierwszym zdaniu opisu tej osobowości, - bingo. Do tego jakieś nerwice przejebunne, i pewnie inne dziwne zaburzenia w sobie nosze, za sprawą dzieciństwa, traum, domu przeżyć, i paru jeszcze dziwnych rzeczy. bardzo ''po łebkach'' post,
ale nie mam jakieś potrzeby większej się publicznie o tym wypowiadać. Mogę tylko dodać że życie z tym czymś to
ostre zwichrowanie jaźni, ostatnio niestety bardzo często. :wall:
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 26 z 57
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina