Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Fakt jest taki, że nie czerpię już przyjemności z siedzeniu przy komputerze na piździe, bo ciągle mi się zdaje że ktoś wie że ja tam siedzę tak długo i taki naćpany.
Głosy jakieś takie nienaturalne, z piekła czy skądtam słyszałem kilka razy, jednak zawsze znajdowało się racjonalne wytłumaczenie - np te cholerne wielkie komary (te co nie gryzą), wleci toto bezszelestnie do pokoju, a po jakimś czasie zaczyna bzyczeć i burczeć. Zawsze mi się wtedy wydaje, że coś jest bardzo nie tak! 3h np potrafię się w to wystraszony (ciągle grając w diablo) wsłuchiwać w to buczenie, nie chce mi się wstać żeby to sprawdzić od razu. Albo wysłuchiwanie kroków...szelestów pod momi drzwiami, przeważnie one nie następują, ale oczekiwanie na nie jest okropnie psychotyczne.
Ćpam od lat 15, z przerwami, chociaż chuj - bez przerw, ale średnio raz na tydzień. Mam na imię Przemek, a to właśnie moja naprędce spisana psychoza amfetaminowa.
Ja tam lubie ten stan wrecz. Odkad mialem lata temu sieczke widząc diabla , to zawsze traktuje to doswiadczalnie. Jak badanie , obserwuje co organizm odpierdala i jest heca na calego i pozytywne mysli.
Czemu diabel wlasnie ? Pomyslcie.
Jestesmy w 90% chowani w wierze katolickiej gdzie do dobrych uczynkow zacheca nas sie bogiem i niebem a straszy szatanem i pieklem za zle uczynki. W biblii diabel jest ilustrowany i opisywany jako wstretny rogaty czarno czerwony dziad z ogonem .Niewazne czy wierzysz teraz czy srasz na to, za gowniarza wyprano nam czerep tym biadoleniem na tyle ze podswiadomosc tak reaguje, boimy sie wiec.
Na prochu po paru dniach jestesmy zmeczeni, fizycznie i psychicznie. Brak snu robi bardzo rozne psikusy, czujemy wewnetrzny niepokoj. Jak ktos nie kmini ze jest na zwale albo porobiony to latwo sie wjebac w takie wizje bardzo realne.
Pamietajcie ze jestescie pocpani i wszystko bd ok.
Uwiez mi ze nie latwo sie gada, ale na wlasnym przykladzie wiem ze mozna sie wyratowac jako tako. Jak grzejesz juz w tak ciezkim stanie psychicznym bez jakiegos nadzoru osob trzecich to sam sobie sytuacje stwarzasz.
Kazdy musi sam wiedziec, ja odnosze sie do siebie. Moze komus pomoze moj belkot :)
Znakomity wpis, wlasnie o to chodzi !!!
Najlepiej zajebac wyspanym do kawy, wtedy dzien jest zajebisty i mozna normalnie isc o 22 w kime.
Ciagi bez snu uwazam za bezsensowne.
Powód: usunięto zbędny cytat
21 lipca 2017YouShould pisze:
ćpam od lat 15, z przerwami,
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.