13 sierpnia 2017Dextem pisze: 2 dni temu
[mention]neurobiolog[/mention], On nie raz napisał, że nawet codziennie branie nie powodowało u niego spadku w działaniu.
Pytanie: zrobić bombkę (lub umieścić w kapsułce żelatynowej) czy lepiej wsypać do napoju?
13 sierpnia 2017klawiatura pisze: Mam miprocynę w prochu. Nie mam zamiaru jej wciągać :D
Pytanie: zrobić bombkę (lub umieścić w kapsułce żelatynowej) czy lepiej wsypać do napoju?
PS. Sniff nie taki zły - spływ znośny a spadku mocy/czasu trwania nie zauważyłem.
13 sierpnia 2017Dextem pisze: Czyli jednak byłem w błędzie. Myślałem, że Mirpcyna jest wyjątkiem i mogę ją z dnia na dzień zarzucać bez obawy o utratę mocy. Jak widzę, jednak to nie DXM nawet :) Czyli jutro ewentualnie w 50mg celować?
Chyba już nie będę się wypowiadał w temacie brania psychodelików na ciągach, bo jak koledzy wcześniej napisali, jestem anomalią psychodeliczną :wall:
[mention]klawiatura[/mention]
Myślę, że spokojnie powinnaś wrzucić do kapsy. Rzeczywiście dłużej się ładuje, ale nie sądzę, że oralnie jest gorzej pod względem straty mocy.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
